TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):

niedziela, 21 września 2014

Kolorowa cerkiew.

Cerkiew w Ciechocinku

Charakterystyczny kolorowy budynek przy ul. Wojska Polskiego w Ciechocinku to cerkiew prawosławna. Cerkiew pod wezwaniem Św. Michała Archanioła. Została ona jak wyczytamy w oficjalnych źródłach wybudowana w 1894 r. Była czynna do lat 20. XX w. Potem było w niej kasyno  ze świetlicą, szkoła i magazyn. Do dzisiaj podobno zachowały się opisy i zdjęcia budowli zewnątrz, natomiast o wnętrzu nic nie wiadomo? - No cóż, rozumiem z tego, że wystrój wewnętrzny to dzieło współczesne...? Niestety jak zawsze w przypadku lokalnych ciekawostek o szczegóły trudno. Podobno ściany łączono bez użycia gwoździ. Czyli kolejny tego typu budynek o którym słyszałem. Pierwszy to Świątynia Wang w Karpaczu. Tyle, że przewodnik podczas zwiedzania świątyni stwierdził, że to fikcja. 
Najobszerniejszy artykuł o ciechocińskiej cerkwi znalazłem tutaj:  http://www.ciechocinek.pl/upload/file/zdroj/2009/marzec/23.pdf


czwartek, 18 września 2014

Stara apteka.


Przy ul. Chopina w Aleksandrowie Kuj. stoi sobie stary dom. Obok jest apteka. Jednak dawno, dawno temu apteka znajdowała się w starym domu. By to dom Wilhelma Markowskiego, właściciela pierwszej w mieście apteki przy ówczesnej ulicy Służewskiej. Tutaj urodziła się w 1907 r. Maria Danilewicz-Zielińska, pisarka polska, prozaiczka, krytyk literacki, bibliotekarka jak przeczytamy w Wikipedii. Aleksandrów jest z tego dumny. Jestem ciekaw ilu czytelników tego posta, niezwiązanych z Aleksandrowem zna to nazwisko a ilu wie kim była i zna jej twórczość. Z punktu widzenia mieszkańców, wszytko co związane z pisarką ma dużą wartość ze względu na informacje o Aleksandrowie Kuj. z czasów kiedy tu mieszkała. Dla regionalistów i łowców lokalnych ciekawostek źródło informacji bezcenne.

sobota, 13 września 2014

Ogłoszenie.

SZUKAM MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA W ALEKSANDROWIE KUJ. LUB W CIECHOCINKU.

WIADOMOŚCI PROSZĘ PRZESYŁAĆ NA PRIV.

czwartek, 11 września 2014

Wrześniowy poranek

.
Niestety wrzesień to miesiąc, który przynosi nam zdjęcia świadczące dobitnie o tym, że to już jesień. Zdjęcia robiłem rano, kiedy już wstało słońce. Spokój i cisza. Zupełny brak ludzi. O ile w lesie można mówić o tłoku :-) W ramach akcji Cała Polska ćwiczy z Lewandowską, Chodakowską polecam poranne bieganie. Odradzam tyranie. Organizm nie jest jeszcze o tej porze gotowy na bicie rekordów. No chyba, że Twój Drogi czytelniku. Warto zabrać aparat ze sobą, choćby ten w komórce i utrwalić coś czego przeciętny Polak nigdy na własne oczy nie zobaczy. Owszem, może o innej porze dnia w innym oświetleniu, może tak. 

sobota, 30 sierpnia 2014

Idę na rekord.

I znowu trochę statystyk. Po okresie zastoju i marazmu na blogu, znowu statystyki odnotowują wzmożoną aktywność. I znowu zaczynają się pojawiać komentarze bogate w informacje.








Magiczny las

Dla zainteresowanych; taki las znajduje się na końcu ul. Narutowicza pod Aleksandrowem Kuj.

czwartek, 28 sierpnia 2014

środa, 27 sierpnia 2014

Poniemieckie bloki.

Odkąd sięgam pamięcią domy te były nazywane "poniemiecki". Jest ich osiem i są usytuowane przy ul. Hożej. Kiedyś, póki nie zostały przebudowane (nie wszystkie) i wyremontowane, można było zobaczyć na ich ścianach namalowane charakterystyczne "widelce" - strzałki. Według krążącej wśród mieszkańców opinii miały one wskazywać wejścia do schronów przeciwlotniczych podczas nalotów bombowych. Na zewnątrz tych budynków były drzwi do piwnic osłonięte betonowym daszkiem. Według Geoportalu domy pochodzą z 1939 r. Tak więc faktycznie mogły zostać wybudowane przez okupanta. Może dla rodzin urzędników lub żołnierzy, którzy przejęli rządy w Weichselstädt, bo tak w czasie wojny miał się nazywać zgodnie z informacjami Aleksandrów Kujawski. Niestety nie znam historii tych "bloków". Obecnie pomieszczenia w nich są podzielone w taki sposób, że czasem nie wiadomo ile rodzin tam mieszka. Jednak kiedyś mogły stanowić bardzo atrakcyjne mieszkania.
Jak się okazuje na miejscu, bloki są częściowo wyremontowane, częściowo ich stan jest opłakany. Jest ich osiem.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

W królestwie żaby.



W rejonie Aleksandrowa Kuj. znajdują się bardzo klimatyczne miejsca. Kilka razy już pojawiały się one na moim blogu. Nadałem temu postowi tytuł, który w sumie może być niewłaściwy. Dokładnie nie jestem pewny czy pojawiająca się poniżej żaba to żaba a nie ropucha. W każdym razie raczej nie jest to żadna królewna a tym bardziej królewicz. Na pewno nie jest też prezesem w tym miejscu bo kiedy mnie zobaczyła to dała dyla. Dała się tylko sfotografować. To co widać na zdjęciach a co robi za tło dla żaby to rzeczka Tążyna, która wygląda jak Amazonka. I wcale nie trzeba być pijanym, żeby to zobaczyć. Wystarczy odrobina wyobraźni. Wyobraźnia jest też konieczna do tego aby takie miejsca utrzymać dla naszych wnuków. Śmieci, które leżały na mojej drodze nie ma na tym zdjęciu, ale wystarczyłoby ich dla kilku rodzin. 

niedziela, 24 sierpnia 2014

Piknik

Spółdzielnia Mieszkaniowa w Aleksandrowie Kuj. organizowała kolejny już piknik dla dzieci. Była Straż, byli rycerze, sztuczne ognie, eksplozje i grochówka. Chwała za pomysł...


niedziela, 17 sierpnia 2014

Wędrujący Jaś z Małgosią. Zagadka ciechocińskiej fontanny czyli czary mary...

Wg podpisu na stronie z której to zdjęcie pochodzi są to lata 1900-1910.

Osoby, które znają Ciechocinek będą bardzo zdziwione patrząc na powyższe zdjęcie. Oczywiście osoby, które nie znają tej historii.  Ja byłem bardzo zdziwiony, kiedy pierwszy raz zobaczyłem jedno ze starych zdjęć które pozwoliłem sobie zamieścić w poście. Zdjęcia pochodzą ze strony: http://fotopolska.eu. Coś tu przecież nie tak. Jaś i Małgosia przed Teatrem Letnim? Przecież tam jest Dworzec PKP i spore skrzyżowanie... A może kiedyś to budynek pijalni wód był teatrem letnim. No nie. Za daleko. Jakoś inaczej. Nie pasuje... Przecież to ten sam budynek. A więc wniosek nasuwa się sam. Jaś i Małgosia musieli się kiedyś przeprowadzić. No bo przecież budynek Teatru Letniego tego raczej nie zrobił. Faktycznie po zapoznaniu się z historią fontanny "Jaś i Małgosia" okazało się, że w roku 1926 przeniesiona została do Parku Zdrojowego. Obecnie w miejscu Jasia i Małgosi, sądząc po tych fotografiach, stoi Pan z twarzy nie podobny do nikogo czyli Jerzy Waldorff z psem.


czwartek, 14 sierpnia 2014

Cerkiew Św. Aleksandra Newskiego w Aleksandrowie Kuj.


Cmentarz Ukraiński w Aleksandrowie.


Co to za cmentarz to jest napisane i widać. Miejsce opisane, skatalogowane, znane i zrewitalizowane (modne słowo ;-) Zamieszczam to foto, ponieważ taka mi się refleksja nasuwa. Kiedyś kiedy znajdowały się tu jeszcze oryginalne pomniki wystające z trawy, to miejsce przyciągało tajemniczością. Teraz, już nie budzi takich emocji. No cóż, coś za coś... Dodam tylko bo nie wszyscy wiedzą. To jest cmentarz na ulicy Narutowicza. Na ulicy Wspólnej jest cmentarz prawosławny. Razem dwa a nie jak co niektórzy myślą jeden. Ciekawe co się stało z oryginalnym wystrojem tego miejsca.
Ten  drugi tutaj: http://jerzy-foto.blogspot.com/2012/03/ruski-cmentarz-w-aleksandrowie-kuj-od.html

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

czwartek, 31 lipca 2014

ABSOLUTNY REKORD ODWIEDZIN BLOGA


Użytkownicy i twórcy blogów z Google zapewne wiedzą, że w ustawieniach można sobie sprawdzić statystyki. Ostatnio zaobserwowałem taką ciekawostkę i z czystej chęci chwalenia zamieszczam post, którego jedynym celem jest chęć samozaspokojenia się. Co prawda nie przypominam sobie abym już w 2006 roku zakładał bloga, ale może się mylę. Pamięć może mnie zawodzi. A zresztą 2006 r. wygląda całkiem dobrze... :-) W każdym bądź razie te słupki a właściwie górki całkiem dobrze wyglądają, cokolwiek one oznaczają... Pomimo rozkoszy, którą doznaję obserwując - jako Twórca! te wznoszące się objawy wzrostu zainteresowania, pozostanę jednak przy racji, że statystyka to tylko narzędzie, którego rolą jest służenie i pomaganie w realizacji konkretnych celów. Nie jest to Cel sam w sobie, o czym często zdarza się zapominać. Bo czy wzrost popularności może świadczyć np o wzroście jakości informacji? Właściwie to popularności czy zainteresowania... bo to chyba nie jedno i to samo. A może wejścia na bloga to zwykły przypadek? 

niedziela, 27 lipca 2014

Brzydkie pomniki są wszędzie.

Aleksandrów Kuj. słynie z gapy w centrum miasta ale jak widać nie tylko u nas można spotkać dziwny pomnik. Takie coś jest w Toruniu. No cóż, kwestia gustu...

Pomnik znaczny ale te skrzydła?... 

piątek, 25 lipca 2014

Pusty Camping Ciechocinek

W sumie ten post powstał chyba z resztek pozostałego we mnie patriotyzmu lokalnego. Skutecznie usuwanego z mojego mózgu przez specyfikę mojego miasteczka i to co się z nim dzieje a właściwie przez to że nic się w nim nie dzieje. (Nie sieję defetyzmu. Nie jestem wiecznym abnegatem... Co zresztą i tak oznacza coś zupełnie innego... Po prostu bywam i widzę, no i słyszę co inni mówią.)  Niestety ów patriotyzm przeniósł się ostatnio na grunt sąsiada czyli Ciechocinka gdzie chętnie spędzam czas. Choćby po to by zobaczyć jak od czasu do czasu ktoś coś na ulicy naprawia...

Patrząc na wybudowaną na parkingu wiatę pod przyszły PKS? czy może przystanek dla autobusów dalekobieżnych? zastanawiam się jak w deszcz czy zamieć się pod nią schować. 
Z racji tej, że mój blog dociera, na co wskazują statystyki, nawet do USA, chcę zaprezentować coś co się całkiem dobrze prezentuje i może warto to coś zareklamować szerszemu gronu odbiorców. A jest to camping w Ciechocinku. Obiekt powstały niedawno. Z zewnątrz wyglądający na nowoczesny i wart polecenia. Bo faktycznie mam wrażenie, że jakoś mało uczęszczany.

Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.