TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):

wtorek, 30 września 2014

Kolejny wzrost oglądalności :-)

Statystyki nie kłamią…

(Opublikowano 30.09.2014 r.)

Pomnik Traugutta w Ciechocinku

Znajdź szczegóły, którymi różnią się te dwa obrazki.

(Data publikacji na blogu: 30.09.2014 r.)
Fotopolska_517614
Wg podpisu pod zdjęciem - http://fotopolska.eu/517614,foto.html, zdjęcie pochodzi z lat 1929-1930.



niedziela, 28 września 2014

Wieża ciśnień w Aleksandrowie Kuj.

Wieża radości, wieża samotności.

(Data opublikowania: 28.09.2014 r.)



Wieża radości, wieża samotności. Taki tytuł nosiła piosenka zespołu, którego słuchano w latach 80-tych. Sztywny Pal Azji. Nazwa pasująca do tytułu. Wieża sztywna jak pal Azji. Zwykle taka powinna być wieża. Niestety ta wieża jest z roku na rok coraz mniej sztywna. Może jeszcze nie chwieje się w posadach, ale za to zrobiła się pusta w środku i odrapana na zewnątrz. Jej pierwotne przeznaczenie jest znane, jednak przyszłość już nie. Rzadko się zdarza aby budynki budowane w czasach współczesnym dalekich, pozostały wierne funkcjom, które kiedyś spełniały. I w tym przypadku niestety tak się stało. Budynek zupełnie przestał być potrzebny jego użytkownikom. Wieża powstała (Piotr Brzeziński - Systematyka kujawsko-pomorskich kolejowych wież ciśnień. www.pif.zut.edu.pl/pif-19_pdf/B-02_PiF19_Brzezinski.pdf.) w 1895 r. co wskazuje nam data zamieszczona na budynku. Wieże ciśnień w kujawsko-pomorskim miały zacząć powstawać w drugiej połowie XIX w. A do czego służyły? Stanowiły jeden z wielu elementów zespołu urządzeń dostarczających wodę do parowozów lub urządzeń infrastruktury kolejowej. Schemat działania w skrócie był następujący: woda-ujęcie-filtry-przepompownia-wieża ciśnień-żuraw wodny-odbiorca czyli parowóz. W Aleksandrowie Kuj. żuraw wodny, przypominający wyglądem olbrzymią pompę stoi jeszcze na peronie w pobliżu nowego wiaduktu.

piątek, 26 września 2014

Ogłoszenie

Szukam do poczytania książki "Zarys dziejów Aleksandrowa Kuj." pod redakcją Andrzeja Cieśli. Niestety w aleksandrowskiej bibliotece jest tylko jeden egzemplarz i można go przeglądać wyłącznie na miejscu :-(

niedziela, 21 września 2014

Kolorowa cerkiew.

Cerkiew w Ciechocinku

Charakterystyczny kolorowy budynek przy ul. Wojska Polskiego w Ciechocinku to cerkiew prawosławna. Cerkiew pod wezwaniem Św. Michała Archanioła. Została ona jak wyczytamy w oficjalnych źródłach wybudowana w 1894 r. Była czynna do lat 20. XX w. Potem było w niej kasyno  ze świetlicą, szkoła i magazyn. Do dzisiaj podobno zachowały się opisy i zdjęcia budowli zewnątrz, natomiast o wnętrzu nic nie wiadomo? - No cóż, rozumiem z tego, że wystrój wewnętrzny to dzieło współczesne...? Niestety jak zawsze w przypadku lokalnych ciekawostek o szczegóły trudno. Podobno ściany łączono bez użycia gwoździ. Czyli kolejny tego typu budynek o którym słyszałem. Pierwszy to Świątynia Wang w Karpaczu. Tyle, że przewodnik podczas zwiedzania świątyni stwierdził, że to fikcja. 
Najobszerniejszy artykuł o ciechocińskiej cerkwi znalazłem tutaj:  http://www.ciechocinek.pl/upload/file/zdroj/2009/marzec/23.pdf


czwartek, 18 września 2014

Stara apteka.


Przy ul. Chopina w Aleksandrowie Kuj. stoi sobie stary dom. Obok jest apteka. Jednak dawno, dawno temu apteka znajdowała się w starym domu. By to dom Wilhelma Markowskiego, właściciela pierwszej w mieście apteki przy ówczesnej ulicy Służewskiej. Tutaj urodziła się w 1907 r. Maria Danilewicz-Zielińska, pisarka polska, prozaiczka, krytyk literacki, bibliotekarka jak przeczytamy w Wikipedii. Aleksandrów jest z tego dumny. Jestem ciekaw ilu czytelników tego posta, niezwiązanych z Aleksandrowem zna to nazwisko a ilu wie kim była i zna jej twórczość. Z punktu widzenia mieszkańców, wszytko co związane z pisarką ma dużą wartość ze względu na informacje o Aleksandrowie Kuj. z czasów kiedy tu mieszkała. Dla regionalistów i łowców lokalnych ciekawostek źródło informacji bezcenne.

sobota, 13 września 2014

czwartek, 11 września 2014

Wrześniowy poranek

.
Niestety wrzesień to miesiąc, który przynosi nam zdjęcia świadczące dobitnie o tym, że to już jesień. Zdjęcia robiłem rano, kiedy już wstało słońce. Spokój i cisza. Zupełny brak ludzi. O ile w lesie można mówić o tłoku :-) W ramach akcji Cała Polska ćwiczy z Lewandowską, Chodakowską polecam poranne bieganie. Odradzam tyranie. Organizm nie jest jeszcze o tej porze gotowy na bicie rekordów. No chyba, że Twój Drogi czytelniku. Warto zabrać aparat ze sobą, choćby ten w komórce i utrwalić coś czego przeciętny Polak nigdy na własne oczy nie zobaczy. Owszem, może o innej porze dnia w innym oświetleniu, może tak. 
Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.