TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):

środa, 25 września 2013

Likwidacja strony Roberta S.

Z przykrością informuję, iż informacja naszego kolegi z komentarzy Roberta S. o likwidacji Jego strony, została potwierdzona. Tak więc linki, które pojawiły się w moim blogu, prowadzące do Jego strony przestały działać. No cóż, szkoda. 

poniedziałek, 16 września 2013

10. Wakacje z duchami. Na tropach Inków... Zamek w Niedzicy. Zapora i Zamek Czorsztyn. Koniec.





Będąc w Niedzicy nie sposób nie widzieć Zamku. A z Zamku widać drugi zamek. Bo są dwa. Jeden z Niedzicy, drugi w Czorsztynie. Pierwszy jest bardziej... w całości. Jednak ten w Czorsztynie jest bardziej klimatyczny. Częściowo wkomponowany w skałę. Żeby poczuć klimat tych stron, trzeba zobaczyć stary serial "Wakacje z duchami". Dużo się zmieniło od tamtych czasów.

sobota, 14 września 2013

9. Morskie OKO i Czarny Staw pod Rysami.


Kto był nad Morskim Okiem i jak prawdziwy turysta Ceprostradę do niego pokonał per pedes a nie w wozie, ten wie, że to trochę taka tatrzańska droga przez mękę. W górę i do tego asfaltem. Kupa ludzi i nisko przelatujące wozy załadowane ceprami. Ale po dotarciu na miejsce zapominamy o trudnościach bo widoki nader cudowne. Oczywiście, jeśli pominiemy te hordy turystów oblegające brzegi stawu. 

środa, 11 września 2013

8. Dolina Kościeliska. Jaskinia Mroźna. Smreczyński Staw.

Byłem kiedyś. Byłem teraz. Mam nadzieję, że jeszcze wrócę... ;-) Większość ludzi idąc Doliną Kościeliską, pomija odchodzące w bok dość trudne technicznie szlaki. I bardzo dobrze... che che.


7. Szczawnica. Palenica. Słowacja. Szczawnica.

Kolejny post o zdobywaniu górskich szlaków. Tym razem trasa wiodła od Szczawnicy. Tutaj wjazd kolejką linową czy jak to zwą na górę. Czyli na Palenicę. Dalej, porzucamy mini Gubałówkę i udajemy się w kierunku Słowacji. Niby nic się nie zmienia. Krajobraz ten sam. A jednak jakoś mniej ludzi. Spokojniej. Czuć klimat naszych szlaków tatrzańskich, tych najwyższych. Może jest to spowodowane tym, że słowackie góry są większe i ludzie rozkładają się na metry kwadratowe z mniejszym zgęszczeniem? :-) Szlak bardzo malowniczy. Zatacza kółko wokół szczytów. Potem biegnie prawym brzegiem Dunajca, który widzimy podczas spływu. 


niedziela, 8 września 2013

6. Na tropach Kuchennych Rewolucji. U Zosi w Szczawnicy.


Będąc na obcej ziemi dobrze jest spróbować miejscowych potraw. Idąc tym tropem będąc w górach trzeba zjeść kwaśnicę. W jednym ze swych programów Magda Gessler dotarła do Szczawnicy. Robiła rewolucję u Zosi. Rewolucja się udała tylko pacjent... Żarcik. U Zosi w programie było fajnie, ładnie i smacznie. Była Zosia, ale w jadłodajni nic po niej już nie zostało. Na ścianach tylko kilka fot z programu. Zdjęć Zosi na ścianie już nie ma. Jadłodajni też nie ma. Jest troszkę drogo. Ale w jakiej restauracji jest tanio? Wystrój po prostu, zwyczajny. Bez udziwnień ani fajerwerków. Po prostu normalnie. A jedzenie? Pyszne. Kwaśnica super. Szarlotka dobra. Makaron z czymś tam, dobry. Chociaż włoski. Kluski z czymś tam, dobre. Wybaczcie, ale szczegółów nie pamiętam. Może troszkę za mało na talerzu. "Exlusive"... Właściciel ten sam, bo siedział przy barze i konia własnym okiem tuczył... :-) Dodam, że firanki w oknach wyglądały na brudne, ale może to taki kolor sezonowy... :-)))))) No cóż.. nie każdy potrafi odejść od "tradycji".
A tak w ogóle to ciekawe ile w tych programach prawdy a ile zwykłego show dla maluczkich? Polecam. Może ten tekst powyżej nie jest zbyt och i ach ale naprawdę warto tam coś zjeść ;-)


5. Krościenko. Zamek. Trzy Korony i Sokolica. Krościenko.


O tym, że w góry trzeba zabrać dobre obuwie można gadać i gadać a i tak na szlakach można spotkać nawet kwiatki na... szpilkach. Sam widziałem. No, ale cóż głupich nie sieją... Zwykle pewnie wygląda to tak. Rodzina znudzona jeżdżeniem do Władysławowa, wpada na pomysł, jedziemy do Zakopanego. Oczywiście wiedzą, że znajomi byli na Giewoncie. Giewont... Wesołe miasteczko... Krupówki... Plaża. W sumie brzmi podobnie. Jedna z wielu atrakcji czekających na turystę. A potem wygląda to tak: "maaaamo ja już nie mogę!!!". Weszliśmy.. phi takie to trudne? Ja byłam  w sandałach. (dobra pogoda, jeden dzień w górach). Albo wjechaliśmy kolejką na Kasprowy. A potem chodziliśmy po górach... Kasprowy w kółko. Wielu się tak pewnie udaje. Tylko pewnego dnia załamuje się pogoda, kamienie robią się śliskie, robi się ciemno... 
Pieniny może nie są wysoko, ale moim zdaniem np. szlak na Sokolicę jest technicznie całkiem trudny. Polecam :-) Wcześniej byłem już na Trzech Koronach i na Zamku. Ale na Sokolicy było najfajniej :-) Byłem tam pierwszy raz. Długo by pisać... 

sobota, 7 września 2013

4. W górach. Spływ Dunajcem.

Spływ Dunajcem. Jeśli jest pogoda to warto wybrać się na spływ Dunajcem. Jednak gdy robi się pochmurno i wietrznie to ta atrakcja staje się męcząca, nużąca i za długa. Spływ rozpoczyna się w Sromowcach a kończy w Szczawnicy. Generalnie. Bo można płynąć do Krościenka, ale trzeba czekać aż się uzbiera odpowiednia liczba chętnych na taką przedłużoną wycieczkę. Chyba jednak nie warto. To co zobaczymy do Szczawnicy dostarczy nam wrażeń wystarczająco by zakończyć imprezę w ogólnym zadowoleniu.

wtorek, 3 września 2013

2. W Pieninach. Polana Sosny.

Widok z okna.




Polana Sosny. Miejscowość Niedzica. Nie będę pisał o tym czego nie widziałem. Napiszę co widziałem. Urocze miejsce nad Dunajcem. Spora polana. Zieleń i świerszcze. Camping. Architektura drewniana. Turyści z całej Europy. Kwatera w Chacie z Kir i Spiskiej. Restauracja Dwór ze świetnym jedzeniem. Idealne miejsce dla rodzin z dziećmi. Plac zabaw, boisko do siatkówki. Miniaturowa... podkreślam miniaturowa "plaża" nad rzeką. Aczkolwiek, nogi można wymoczyć. Wypożyczalnia rowerów. W tle zapora i dwa zamki. Jezioro. To pozytywy.
Do negatywów bym zaliczył pajęczyny w oknach, za kiblem. Brak czajnika elektrycznego w pokoju. Kuchnia campingu to miniatura z dwiema elektrycznymi dwupalnikowymi kuchenko-grzałkami. Informacja o przysługujących darmochach prawie żadna.

poniedziałek, 2 września 2013

1. Jedziemy w kury :-) Cel: Niedzica.

1. Jedziemy w kury :-) Cel: Niedzica.

Pierwszy post z wyprawy w Pieniny.

Sierpień 2013

Po drodze Obóz Koncentracyjny Auschwitz - Birkenau... Ludzie ludziom zgotowali ten los. Ale czy potrafimy wyciągać wnioski z historii? Wątpię. Dlaczego nie ma tu żadnych zdjęć? Ponieważ ich nie robiłem. 
Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.