TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):

poniedziałek, 20 lutego 2017

Ossendówka w Nieszawie

(Publikacja: 20.02.2017 r.)

Dawna Ossendówka dzisiaj.

6 lat (1932-1938)(Chociaż spotkałem się z publikacjami w których się pisze tylko o 4 latach od 1932 do 36) z dziejów przedwojennej Nieszawy wiąże się z nazwiskiem, które jednym mniej a innym bardziej jest znane. Bardziej znane jest zapewne tym, którzy zawodowo, bądź amatorsko parają się geografią.



Kiedyś. Wygląda trochę inaczej. No cóż, przez tyle lat budynek mógł się zmienić.
https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/118908/



https://pl.wikipedia.org/wiki/Ferdynand_Ossendowski

Mowa tu będzie o prof. dr. Antonim Ferdynandzie Ossendowskim. Niektórzy mówią, że to polski Indiana Jones. 
W Nieszawie przy ul. Bulwar 34 nad brzegiem Wisły stoi niepozorny dom. Na nim umieszczono pamiątkową tablicę. Na niej napis: 
"OSSENDÓWKA" 
W tym domu przebywał w latach 1932-1938 Ferdynand Antoni Ossendowski(1876-1945)
Honorowy obywatel miasta Nieszawy - 1933. Polski pisarz. Publicysta. Podróżnik.Doktor nauk chemicznych. Członek Akademii Francuskiej.


Na początek krótko o tym co robił i kim był bohater tego postu. I tu pojawia się problem...
A. F. Ossendowski urodził się w 1876 r. a zmarł w 1945. Wikipedia podaje, że był pisarzem, dziennikarzem, podróżnikiem, antykomunistą, nauczycielem akademickim, działaczem politycznym, naukowym i społecznym. Łatwiej chyba można by powiedzieć kim nie był.
Jednak przeglądając internet w poszukiwaniu informacji o Ossendowskim spotkałem się z opracowaniami, które poddają pod wątpliwość prawdziwość wielu z tych opisów. Pełno tu domysłów i tajemnic.
Kim więc był Ossendowski? 
Podobno... był agentem. Być może angielskim. No cóż jako prawdziwy agent na pewno nie raz działał pod tzw. wymyśloną legendą... ;-)
Ojcem naszego bohatera był Marcin Ossendowski a matką Wiktoria z d. Bortkiewicz.
Już sama śmierć naszego bohatera wiąże się z wydarzeniami sensacyjnymi.
Otóż grób Ossendowskiego został rozkopany przez NKWD, prawdopodobnie aby potwierdzić tożsamość zmarłego a tuż przed jego śmiercią miał naszego bohatera odwiedzić niemiecki żołnierz, który przez wielu zwolenników teorii spiskowych (a może to prawda?) jest podawany jako domniemany jej sprawca.
Czym zasłużył Ossendowski sobie na takie zainteresowanie ze strony NKWD?
Podobno podczas wojny domowej w Rosji współpracował z Białymi i jednym z ich dowódców adm. Kołczakiem. Miał przekazać na zachód dokumenty Sissona wskazujące, iż Lenin był agentem niemieckim.
W 1930 r. Ossendowski wydał książkę pt. "Lenin". Jest to biografia, ale i jednocześnie krytyka wodza rewolucji. Miała ona tak zdenerwować bolszewików, że wydano podobno rozkaz, aby ścigać jej autora aż do śmierci.
Był on autorem coś z 80 książek. 
Tak więc był pisarzem. I to pisarzem bardzo popularnym. Wymienianym zaraz po ...Henryku Sienkiewiczu! Po wojnie został jednak wymazany z historii literatury.
A skąd Ossendowski wziął się w Nieszawie? Wg znalezionych przeze mnie informacji, żona pisarza była w posiadaniu willi przy dzisiejszej ulicy Bulwar 34 nad Wisłą. Czytając o pisarzu, na początku pomyślałem, że może mała Nieszawa stała się schronieniem dla Niego przed zemstą komunistów, jednak zapis na tablicy pamiątkowej wskazuje, iż Ossendowski nie był w tym mieście osobą anonimową.
W sumie to epizod nieszawski z życia poety, raczej nie jest w dostępnych mi publikacjach bardzo popularny.
Z postacią Ossendowskiego jest związana pewna ciekawa i tajemnicza opowieść.
Wedle przekazów Ossendowski w trakcie swych wojaży trafił do Mongolii. Tam w Urdze zapoznał Romana Nicolausa von Ungern - Sternberga zwanego Krwawym Baronem. Rosyjskiego generała walczącego z bolszewikami. Ossendowski miał stać się powiernikiem tajemnicy o skarbie ukrytym przez Ungern - Sternberga w Mongolii.
Wracając do naszej Nieszawy. Znalazłem informacje, iż Ossendowski ze swoich wypraw i działalności, gromadził archiwum, które mogło zainteresować służby wywiadowcze. Ponoć jakieś książki miał przekazać Bibliotece Miejskiej w Nieszawie. Prezesem Biblioteki i Czytelni Miejskiej i notariuszem był emerytowany pułkownik Kaczyński. Po śmierci żony, sprzedał Ossendowski dom w Nieszawie, a całe swoje archiwum pozostawił w/w.
W "Życiu Włocławka" miano podać informację, iż Niemcy interesowali się tymi dokumentami.
Niestety notariusz zginął w czasie wojny a archiwum miało trafić w ręce jego rodziny i zaginęło.
Ciekawostką jest także to, że do Ossendówki ktoś miał się włamać przed wojną, pod nieobecność gospodarza. Nie wiadomo co zginęło a były tam trofea myśliwskie pisarza, broń, obrazy i srebra, których nie ruszono. Rozbite miały zostać natomiast biurko i szafa.
Podobno Ossendowski po włamaniu obraził się na władze Nieszawy i opuścił to miasteczko.
Wszystkie powyższe informacje pochodzą z różnych mniej lub bardziej, na moje oko :-) wiarygodnych opracować zamieszczonych w internecie.
Dużo w tym wszystkim tajemnic i domysłów.
Na uwagę zasługuje także fakt, iż Ossendowski podczas pobytu na Kujawach zaprzyjaźnił się z naszym lokalnym aleksandrowskim bohaterem E. Mycielskim - Trojanowskim i często bywał u niego. ("Od Aleksandrowa do Aleksandrowa Kujawskiego". Robert Stodolny).  


Poniżej zamieszczam linki do filmu i audycji poświęconych pisarzowi. 
-
https://gloria.tv/language/S2mQ8XjTcSwL3q8noxk8XEbJo/video/wCGqZN4XNJbJ2roMC7WTkY8AB

http://www.polskieradio.pl/9/526/Artykul/1157194,Antoni-Ferdynand-Ossendowski-skazany-na-zapomnienie


  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spam jest natychmiast usuwany. Spam will be deleted!

Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.