TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Kalimera! Z buta przez grecką wieś.

Rodos w obiektywie. Cz. 5.

(Publikacja 14.12.2015 r.)



Z buta po Rodos? Dlaczego nie? Dlaczego nie oderwać się od maszyn, od hoteli, od tego co na pokaz dla turystów? W sumie w rejonie, który żyje z turystów trudno chyba znaleźć prawdziwą Grecję. Co jest na pokaz a co nie? Ludzie są różni. Polscy górale, Panowie w kapeluszach w Zakopanem i obsługa punktów usługowych na mnie wywierają niekorzystne wrażenie. Wyczuwam jakiś taki fałsz w ich grzeczności i ukryty brak szacunku dla ceprów. Ale to odczucie względne. W Grecji spotykamy życzliwego Pana, który chce nas podwieźć swym samochodem o celu, kiedy spotyka nas idących z buta. Spotykamy też kobietę handlującą na drodze, która zdawała się być obrażona, że pytamy ją o drogę a nie o zakup jej towaru. A może to te sprzeczności i skrajności, które pojawiły się już w pierwszym poście o Rodos?
Na początek napotkana po drodze winiarnia. Trochę muzeum, trochę sklep z pamiątkami. Poza możliwością zakupu greckich duperelek można tu spróbować win, miodów i oliwy a potem również je kupić. Ceny spore i troszkę odstraszają. 

wtorek, 1 grudnia 2015

Zaproszenie

Zapraszam wszystkich lokalnych przedsiębiorców i twórców do współpracy z moim blogiem.

Reklama.

Posty na życzenie.

Czego dusza zapragnie.

Reklama dźwignią handlu.

 

Ostanie statystyki.

chart

Kalimera! Rodos na… Rodos

Rodos w obiektywie. Cz. 4.

IMG_4251

Kolejny post o greckiej wyspie Rodos mówi o… Rodos. Czyli o stolicy i największej miejscowości na wyspie. Miejsce godne zwiedzenia. Twierdza i port. Morze i olbrzymia ilość ludzi i samochodów parkujących wszędzie. Morze pojazdów. Słońce i kontrasty fotograficzne.

 

 

poniedziałek, 30 listopada 2015

Kalimera! Lindos

Rodos w obiektywie. Cz. 3.

(Publikacja 30.11.2015 r.)

IMG_4141


Lindos – miasteczko na Rodos, które od dawnych czasów pozostaje niezmienione. Na szczycie wzgórza nad miastem górują ruiny akropolu. Na górę wiedzie kilkadziesiąt stopni. Miejscowi za opłatą, ułatwiają turystom dostanie się na szczyt - na grzbiecie osła. To taka atrakcja dla naiwnych. Droga na ośle trwa raptem kilka minut podróży bo wejście na szczyt jest krótkie i proste. Ale kasa za wjazd już taka zwykła nie jest. To chyba nie przypadek, że stacja oślej kolejki znajduje się pod szyldem jednego z banków… Uśmiech Najciekawsze chyba z tej atrakcji turystycznej są ryki osłów przypominające dźwięk syreny okrętowej i chwile gdy trzeba w tłumie kryć się przed załatwiającymi gdzie popadnie, potrzeby fizjologiczne  zwierzętami.

czwartek, 26 listopada 2015

Kalimera! Prasonisi

Rodos w obiektywie. Cz. 2.

(Publikacja na blogu 26.11.2015)

IMG_3795

Prasonisi to jedno z piękniejszych miejsc na Rodos. “Zielona Wyspa” w tłumaczeniu na Polski. Półwysep przy którym spotyka się Morze Egejskie z Śródziemnym. Półwysep, który zimą zamienia się w wyspę kiedy woda zalewa piaszczystą plażę. Miejsce to jest opanowane przez windsurferów i kitesurferów.

poniedziałek, 23 listopada 2015

4. Niespodzianka w Zakrzewie. Bunkry ciąg dalszy, dalszy ;-)

Zakrzewo. Droga na Inowrocław. Po lewej stronie drogi betonowa budowla. Jakaś nie zasypana studzienka? Transformator? Coś miało być, ale nie zakopali i tak zostało? :-)
Sam się zastanawiałem co to, dopóki nie przejeżdżałem tędy większym pojazdem. No i dopóki nie dowiedziałem się co to jest Tobruk i jak wygląda. (Zwykle bunkry kojarzą się nam z okienkami w ścianach z których prowadzono ostrzał. Tobruki są inne.) Wysokość czasem daje przewagę.  A tak serio człowiek czasem przejeżdża obok ciekawych rzeczy i ich nie zauważa. Otóż drodzy państwo to jest Tobruk. Niemcy zaczęli budować linie umocnień Torunia w 1944r. Pewnie wszystkiego nie skończyli. Może też po wojnie kiedy likwidowano te umocnienia, niektóre rzeczy zmieniono. Przesypano. Odkopano.  Może świadczyć o tym zasypane wejście. W każdym razie Ringstand 58c w Zakrzewie jest.
A jak się okazuje jest i to nie jeden, ale dwa :-) Dzięki mojemu koledze Królowi Julianowi ;-) dowiedziałem się, że kawałek dalej od drogi, na boisku  znajduje się drugi. Również ładnie zachowany eksponat.  Tak sobie kombinuje, że dobry pomysł. Bunkier na boisku :-) Jak się kibice zdenerwują to piłkarze mogą się w nim okopać. Trzeba tylko wejście odsłonić.


sobota, 21 listopada 2015

Kalimera!

Rodos w obiektywie. Cz.1.

Kraina dwóch sprzeczności.

(Publikacja na blogu 20.11.2015)

DSC_0137

IMG_3555

Rodos jest grecką wyspą na Morzu Egejskim. Jej nazwa pochodzi od starogreckiego słowa “róża”. Ten skrawek lądu ma powierzchnię rozciągająca się na 80 wzdłuż i 40 kilometrów wszerz. Co oznacza, że można ją objechać dookoła w jeden dzień.

poniedziałek, 26 października 2015

Chciałbym się wykąpać!

Basen termalny w Ciechocinku

(Publikacja 02.11.2015 r.)


Jest lipiec, lato gorące i suche. Pociąg z Aleksandrowa Kujawskiego wjechał na stację w Ciechocinku około godziny 10:00. Wypchany po brzegi pasażerami. Wszyscy lub prawie wszyscy targają w rękach torby, siatki. Czasem zamiast torby na rękach pojawia się dziecko. Czasem w całym tym galimatiasie ciężko się zorientować co jest żywe a co sztuczne. Dzieci trzymają ulubione lalki. Lalki są wielkości dzieci. Gwar i ogólna radość. Sobota. Dzień wolny od pracy. W Ciechocinku czeka na nich jedyna w tym regionie tak wspaniała i wręcz luksusowa jak na to małe miasteczko atrakcja. Odkryty, zabytkowy basen termalny.
Zabytkowość tego basenu w mniemaniu większości tych ludzi wynika z tego, że jest stary. W szczegóły nie wchodzą. Oni przyjechali tu wypoczywać, zażywać kąpieli, opalać się a nie zwiedzać. Tężnie i basen mają na co dzień. Wystarczy wsiąść w odjeżdżający z Aleksandrowa co kilkadziesiąt minut pociąg i są już w kurorcie. Zwiedzanie pozostawiają turystom i kuracjuszom których być może interesują daty czy nazwiska. Dzisiaj pasażerów pociągu interesuje tylko gorący piasek i słona woda jak ta w morzu, które jest przecież daleko. A basen jest blisko. Tylko 7 kilometrów. Oni są dumni z tego, że mają taki obiekt. Nawet pobliski Toruń nie ma takiej atrakcji.
A jednak warto wiedzieć, że basen termalny w Ciechocinku powstał już w 1932 r.


(http://bcpw.bg.pw.edu.pl/Content/1365/11arbud32_nr_12.pdf - Architektura i Budownictwo 1932 nr 12).



Fotopolska_623717  Prezydent Ignacy Mościcki w Ciechocinku

Bruk - taka ciekawostka :-)




Podczas prac związanych z przebudową skrzyżowania ulicy Dworcowej z Wojska Polskiego w Aleksandrowie Kuj. została zerwana wierzchnia warstwa nawierzchni. Przechodząc tamtędy zauważyłem taką ciekawostkę. Zachowana stara nawierzchnia drogi. Na zdjęciu rejon skrzyżowania ulicy Dworcowej z Kościelną.

środa, 21 października 2015

Każdy widzi co widzi.

Kampania wyborcza zwykle kojarzy mi się ze starymi częściowo pozdzieranymi plakatami, którymi oblepiono ściany budynków, drzewa itp. Kampania się dawno skonczy a demony przeszłości dalej będą straszyły przechodniów. Bez względu na płeć, ugrupowanie czy wiek. Śmieci produkują wszystkie ugrupowania. Idąc ulicą ostatnio zauważyłem plakat, który od razu zwrócił moją uwagę. Jego szata graficzna wzbudziła we mnie dziwne skojarzenia. Nie wiem jak Wy ale ja się trochę przestraszyłem. 

niedziela, 6 września 2015

Plastikowym statkiem z Błędna do Tlenia

Relacja kajakajarza ze spływu kajakajowego.

Kajaki są fajne! I tego się trzymajmy. A ktokolwiek mówi co innego ten jest nie fajny Uśmiech

Spływ kajakowy z Błędna do Tlenia, Tleni? Do miejscowości Tleń Uśmiech przebiega na terenie Borów Tucholskich. Jest to spływ jednodniowy. Trasa ma około 20 km. chociaż dokładnie nie wiem gdzie nas organizator wrzucił do wody. Czyli, że jeśli nie natrafimy po drodze na przeszkodę nie do przebycia, albo nie będziemy robić zbyt długich postojów powinniśmy zdążyć do domu na Dobranockę* (jakieś 7 godzin). Spływ zaczyna się w rejonie miejscowości Błędno gdzie dowozi kajaki i uczestników spływu organizator.

Wedle znalezionych w necie informacji Błędno to osada leśna w okolicy której podczas II Wojny Światowej partyzanci stoczyli największą w Borach Tucholskich bitwę z Niemcami. Na trasie spływu znajduje się zniszczony most. Z tego co wyczytałem w necie jest to dawny most kolejowy zniszczony właśnie podczas tych wojennych działań.

Trasa spływu jest bardzo malownicza. Aczkolwiek z upływem czasu mogłaby się znudzić gdyby nie liczne zalegające w korycie naturalne przeszkody w postaci pni zwalonych drzew. Skutecznie uniemożliwiają one zanudzenie się w kajaku… Uśmiech Aby pokonać trzeba albo sprytnie je ominąć albo (o ile nie wystają nad wodę) nad nimi przeskoczyć, rozpędzając plastikowy bolid. No cóż.. jak kto woli. Kwestia gustu.

Dla tych co w przyszłości skuszą się na udział w takim spływie jedna rada. Kiedy idziecie na popas np. do napotkanej na trasie smażalni ryb nie zostawiajcie sprzętu samopas. Nie wiem czy to efekt jakiejś wojny podjazdowej konkurencji czy zwykła złośliwość bądź może ich gapiostwo ale mogą Wam zginąć np. wiosła lub kapok. Polska…?

Sama rybka była niezła. 26 zł. o ile pamiętam za pstrąga bez ograniczeń wagowych plus frytki i surówka. Generalnie sama rybka by wystarczyła…

Serdecznie polecam. Kajaki to świetny sposób na aktywny wypoczynek.


wtorek, 25 sierpnia 2015

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Po co jechać do Wenecji?

Biskupin i Wenecja.

(Publikacja na blogu: 03.08.2015 r.)




Biskupin, Wenecja, Żnin... Pewnie także Rogowo. Może Dziekanowice. Standardowe kiedyś i pewnie też teraz cele wycieczek klasowych. Pytanie czy warto tam jeździć. O ile Muzeum w Biskupinie stara się o pozyskanie klienta ciekawą ekspozycją, której może jedynie zarzuciłbym powtarzalność. (W kliku miejscach napotykamy podobne informacje.) O tyle Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji ugrzęzło chyba na dobre w mrokach byle jakiej przeszłości. 
Byłem kilka lat temu w Biskupinie i od tego czasu dobudowano nowe budowle. Urządzono żywą ekspozycję z aktorem ... Pewnie jakiś student archeologii dorabia sobie na umowę zlecenie. Ciekawe, że Państwo, które tak krytykuje tzw. umowy śmieciowe zawierane z prywatnymi pracodawcami samo takie umowy produkuje. Staże i inne temu podobne cudawianki... Na których młodzi pracownicy powinni zdobywać praktykę zawodową a zdobywają ... kilometry w nogach roznosząc listy. Bo nie ma pieniędzy na transport lub pocztę. Do tego typu celów powinni być pracownicy interwencyjni. Taki klimat...
Rozgadałem się. Wenecja jak powiedziałem ugrzęzła w mrokach dziejów z których wywodzą się eksponaty tam zgromadzone. Zacznę od tego, że fajnie zobaczyć te małe cacuszka. Małe wagoniki. Małe ciuchcie. Małe tory. Super atrakcja dla dzieci. Można wejść, dotknąć. Bynajmniej nie było nigdzie napisane NIE DOTYKAĆ EKSPONATÓW. Tyle, że to nie te czasy... Teraz żeby przyciągnąć klienta trzeba mu zaserwować coś więcej niż nudną ekspozycję. Ruchome eksponaty. Aktorzy. Coś w rodzaju jura-parków. 
Przy wejściu do muzeum powalił mnie napis napisany na kartce przypiętej do drzwi WC. Toaleta płatna 1 zł. - Naprawdę?! - Płacę za bilet i to nie małe pieniądze jak na jakość ekspozycji i nawet nie mogę się za darmo wysikać? Polska. Kiedy wreszcie będzie tak, że wchodząc na teren takiego jak ten w Wenecji obiektu płacę na wejściu i KONIEC. To co w środku jest wliczone w cenę. Wizyta na wieży w malborskim zamku za darmo. Wizyta w weneckim wychodku za darmo. Niech sobie będą płatne rzeczy na wynos. Strzelanie z łuku do tarczy itp. Ale nie to co jest tam na stałe. I tak dobrze, że bilet do Muzeum uprawnia także do wejścia na zamek Diabła Weneckiego.
Moim zdaniem skoro kolejka wenecka dociera do Biskupina to te dwa muzea powinny ściśle ze sobą współpracować. Wspólne bilety np. itp. Zresztą wszystkie miejsca opisane jako Szlak Piastowski powinny ze sobą współpracować.
Poniżej kilka zdjęć z wycieczki do Biskupina i Wenecji.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Wiosna Panie Sierżancie cz. 1.

Ratusz

(Publikacja na blogu: 27.07.2015 r.)

Zdjęcie 3 (2015-02-03 11-25)

Są takie osoby, które nie znają tego miasta. Są takie osoby, które nie znają tej produkcji. Są takie osoby, które znają film, ale nie wiedzą gdzie był kręcony. Film ten to “Wiosna Panie Sierżancie” w reżyserii Tadeusza Chmielewskiego.

środa, 8 lipca 2015

Nie rozumiem


Pewnego dnia poszedłem załatwić sobie zaświadczenie w jednym z wydziałów Urzędu Miasta w Aleksandrowie Kuj. Niestety nie udało mi się nic załatwić. Była to godzina 14:40 i Pani Kierownik tego wydziału stwierdziła, że już nic nie zrobi ponieważ wydanie takiego zaświadczenia trwa godzinę. Usłyszałem też, że trzeba się było najpierw dowiedzieć co i w jakim czasie można załatwić a jak się nie ma czasu to trzeba wziąć wolne (a może urlop? już nie pamiętam). Tymczasem na parkingu przed Urzędem napotkamy taki oto znak... Hmmm...? Stwierdzam tu pewną nieścisłość, albo Pani Kierownik nie trzyma standardów, albo trzeba zwiększyć czas parkowania.

P.S. Morał... Za drugim podejściem (pod nieobecność Pani Kierownik) otrzymałem w/w zaświadczenie od innej Pani w ciągu 20 minut... 
Taka sytuacja.

piątek, 3 lipca 2015

Młyn w Służewie.

(Publikacja na blogu: 3 maja 2015 r.)


Przejeżdżając lub lepiej idąc przez miejscowość Służewo w powiecie aleksandrowskim łatwo można zauważyć specyficzną budowlę.
Wygląda jak zamek albo jakaś twierdza wojskowa.
To młyn. Dzisiaj obiekt ten chyli się ku upadkowi. Zniszczony i rozgrabiony przez handlarzy złomu.


czwartek, 2 lipca 2015

Prawie trzy dni w Gdańsku. Cz. 6.

Stocznia Gdańska

(Publikacja na blogu: 02.07.2015 r.)
Niewiele zostało ze słynnej Stoczni Gdańskiej. Po drodze na miejsce spotkanie z pojazdem z tamtych czasów. Milicyjny SKOT (o ile dobrze klasyfikuję) zatrzymał się na jednej z ulic. Przed bramą stoczni słynne trzy krzyże. Na bramie postulaty. Do dzisiaj nie zostały zrealizowane… A za bramą… bunkier? Ohydna budowla pokryta rdzą. Nie wiem co ma symbolizować. Nie wiem co autor miał na myśli. Porażka architekomiczna pt. Europejskie Centrum Solidarności.

Psiemyśli


Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.