TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):

środa, 18 maja 2016

Bieg z książką.


W niedzielę 15.05.2016 r. w Toruniu odbył się bieg dla wszystkich chętnych. Bieg oryginalny bo upamiętniający twórczość Henryka Sienkiewicza. Odbywał się na dystansie 1846 sążni nowopolskich a każdy uczestnik na trasie trzymał w ręce książkę.
Ja tam byłem, kilka zdjęć zrobiłem, ale nie biegłem i przyglądałem się wszystkiemu z boku. Jakie wnioski? No cóż; ciekawy pomysł. Organizacja? Ok. Aczkolwiek medal dla wszystkich uczestników, sporządzony w formie zakładki do książki wyciętej z kartonika był cokolwiek mierny. Szkoda. 



wtorek, 17 maja 2016

Seminarium Szkoleniowe Kumite PFKK 2016



W dniach 25-28 luty 2016 w COS OPO Wałcz, odbyło się seminarium szkoleniowe kumite PFKK. Ja tam byłem i ... dwa zdjęcia zrobiłem. Więcej nie zrobiłem bo ćwiczyłem. :_)

środa, 11 maja 2016

Gdzie to? Zagadka dla tubylców.

Skąd został zrobiony ten widoczek? 

Granica rosyjsko-pruska w rejonie Otłoczyna. Widokówka znajduje się na stronie oficjalnej miasta Aleksandrów Kuj. Niestety nie ma tam informacji co przedstawia i gdzie to było.
Ja mam swoją koncepcję, spróbuję ją zweryfikować w terenie. Na widokówce jest sporo zabudowań.
Autor był dość wysoko zamontowany w terenie. Świadczy o tym dach domu po lewej stronie. Musiał znajdować się powyżej drzew. W tych czasach żeby zrobić takie zdjęcie po mojemu musiał siedzieć na czymś stabilnym. Technika w tych czasach chyba uniemożliwiała raczej strzelanie z ręki. Skośna linia to pewnie nasyp kolejowy. Widać nawet chyba tor. Na pierwszym planie jakby zabudowania z kominem. W tle górki. Jeśli ktoś ma pomysła, proszę o komentarz.  
http://www.aleksandrowkujawski.pl/asp/pl_start.asp?typ=14&menu=57&strona=1



Zamieszczam drugie foto lepszej jakości (pozdrawiam i dziękuję czytelnikowi bloga), ale na innym egzemplarzu jak wskazują napisy. Grenz-Cordon? Posterunek graniczny? Pytanie tylko czy posterunek to to co na widoczku czy ogólnie to miejsce i widok z posterunku?


wtorek, 3 maja 2016

Nabożeństwo przy kapliczce poligonowej.



W dniu 1.05.2016 r. w miejscu, w którym dawno, dawno temu stała poligonowa kapliczka odbyło się nabożeństwo majowe.
Gospodarzem był Ksiądz Proboszcz parafii w Grabiu, który jak za dawnych czasów przybył na miejsce na grzbiecie wierzchowca.
O samej kapliczce poligonowej w lasach pod toruńskich już na blogu pisałem.

Nabożeństwo pierwszomajowe zgromadziło tym ciekawym miejscu w tym dniu wiele zacnych gości. O historii tego miejsca opowiadał dr Antoni Pelczyk - Zastępca Dyrektora d/s Programowych w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, w którego władaniu i pod znamienitą opieką obecnie znajduje się zabrany z lasu budynek kapliczki. Zebrani na miejscu mieli okazję dowiedzieć się, że Komendant Poligonu Toruńskiego dał muzealnikom ...48 godzin, na rozebranie budynku i przewiezienie go na nowe miejsce do Dziekanowic.

piątek, 29 kwietnia 2016

Podziękowania

Liczba wyświetleń.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy czytają Blog i mówią, że to fajna sprawa. 
Postaram się aby Blog rozwijał się i był coraz ciekawszy, mam nadzieję. 
Dziękuję za dobre słowo.



poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Tymczasowy, niemiecki obóz pracy w okolicach Służewa - Otłoczyna.

Poszukiwania tymczasowego, niemieckiego obozu pracy dla więźniów, budujących umocnienia obronne Torunia w rejonie Powiatu Aleksandrowskiego.

(Publikacja: 25.04.2016 r.)

Tropiąc bunkry w okolicach Powiatu Aleksandrowskiego w pewnym momencie natknąłem się na ciekawą acz tragiczną w swej wymowie informację. Otóż gdzieś w rejonie Służewa - Otłoczyna podczas II Wojny Światowej Niemcy jakoby  by mięli założyć tymczasowy obóz dla więźniów budujących umocnienia obronne Torunia. I tu moja prośba od razu na początku. Jeśli ktoś ma jakąś wiedzę na przedmiotowy temat. Proszę o kontakt.
W necie znalazłem wzmiankę na forum eksploratorów w której ktoś szukał informacji na przedmiotowy temat ponieważ jego babcia pracowała w takim obozie w rejonie Otłoczyna (Krügershauland).

Graffiti

Ktoś zepsuł swym bohomazem całkiem ciekawe dziełko.

UWAGA INFORMACJA!


Szanowni Czytelnicy Blogu. 
Dnia 1.05.2016 r. o godzinie 17:00 w miejscu po dawnej kapliczce poligonowej (nieistniejąca osada Stanisławowo - Poczałkowo) odbędzie się msza.

A poza tym powstaje, albo może już powstał film w którym będzie można poznać historię tego ciekawego miejsca. Jak będę miał szczegóły to nie omieszkam Was z nimi zapoznać.

3. Bunkry - ciąg dalszy. Okolice Służewa.

Służewo na Tobrukach stojące.
Gdzie jeszcze w okolicy Aleksandrowa znajdziemy bunkry? Trzeba udać się na zachód.





Trzeci Regelbau 668 znajdziemy w rejonie Służewa. Właściwie to jest Stare Rożno, ewentualnie Pieczenia. Przemieszczając się drogą od Służewa w kierunku poligonu docieramy do zakrętu i zjazdu ku Tążynie. Do rzeki prowadzi stara droga w części wyłożona kamieniami. Na rzece pozostałości starego drewnianego mostu. Kiedyś w czasie zaborów było tu przejście graniczne, karczma, wieś Saksoński Most. Potem ziemie te przejął poligon. Teraz jest tam płaski teren przyciągający weekendowych majówkowiczów. Po domach pozostały tylko podmurowania. Sporo dołów, rowów. Ciężko powiedzieć czy to okopy niemieckie, czy jakieś powojenne ślady działalności wojska. Tuż przy rzece napotykamy dziwną konstrukcję betonową. Wygląda jak fragment tamy. Stanowi przedłużenie nasypu ziemnego, górującego nad rozlewiskiem Tążyny. Czy Niemcy planowali tu budować jakieś umocnienia, ale nie zdążyli przed końcem wojny? Czy planowali zalać przedpole podczas walk? Może po wojnie wojsko powiększając poligon zniszczyło część umocnień, burząc stare domy co zakłóca obecnie obraz tego co było. Nie mam zielonego pojęcia.
...............................................................................................................................................
23.12.11r. Ciekawostka:
Na mapie geodezyjnej, tereny na południe od starego mostku po zachodniej i wschodniej stronie drogi do Służewa, na południe od Tążyny, figurują jako wojskowe tereny zamknięte. Jak widać nawet po wojnie zainteresowanie wojska okolicami Służewa nie zmalało :-) Teren ten wykracza poza granice poligonu.
...............................................................................................................................................
26.05.2013 r.
Kolejna ciekawostka.
Spotkałem się kilkakrotnie z tezą, że miejsce to zagrało w serialu Czterej Pancerni i Pies. Nawet jeden z punktów POI Auto Mapy wskazuje, że jest tu tzw. miejsce filmowe. Jakoby most, który tu się znajdował miał być wysadzony na potrzeby serialu... Jeden ze znajomych blogerów Szymon podaje, że chodzi o odcinek w którym Janek nie poznaje swego ojca. Przejrzałem. Jest to prawdopodobnie odcinek 8. Jest tam scena w której czołg staje nad zniszczoną przeprawą. Jednak widać tam tylko połamane deski, las i wodę. Teren podobny, ale tak naprawdę może to być każde inne miejsce. Może żyje ktoś kto pamięta czy przekazywana historia to prawda? W każdym razie nigdzie nie spotkałem się w źródłach internetowych dotyczących serialu z potwierdzeniem, że jakieś sceny były tutaj kręcone. Prawda czy mit? Oto jest pytanie... http://hatak.pl/artykuly/13164 ten tutaj artykuł wskazuje że chodzi o Żagań. Nie sądzę aby ekipa specjalnie przenosiła się pod Toruń po to, żeby sfilmować parę desek. Podejrzewam, że na poligonie czołgowym też można było znaleźć podobne miejsce. Gdyby faktycznie w filmie wysadzano jakiś most to jeszcze bym rozumiał. Mostów nie wysadza się nagminnie. Tyle, że w scenie most jest już wysadzony a West - ojciec Janka wysadza po prostu górę piachu, po to żeby czołg mógł sforsować rzeczkę. No chyba, że chodzi o jakąś inna scenę.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Polecam.

Uwaga wszyscy zainteresowani, najlepsze zdjęcia z okolic Aleksandrowa Kuj. wróciły w nowej odsłonie. Polecam wszystkim czytelnikom. Tym co znają i pamiętają nie muszę :-) http://sabvelso.blogspot.com/

środa, 6 kwietnia 2016

Składy niemieckiej amunicji w Straszewie.

(Publikacja: 06.04.2016 r.)



Kolejne ciekawe i do końca nie zidentyfikowane przeze mnie miejsce na mapie lokalnych ciekawostek w rejonie powiatu aleksandrowskiego. Teren tu strasznie nierówny. Widoczne okrągłe zagłębienia jak po wybuchach. Lasek ten znajduje się przy drodze ze Straszewa do Konecka w rejonie Rybna. Wg uzyskanych informacji był tu podczas II wojny światowej, skład amunicji okupanta. 
W Wikipedii pod hasłem Kościół Św. Prokopa w Konecku znalazłem informację, iż wieża kościoła uległa zniszczeniu podczas II wojny na skutek wysadzania przez Niemców pocisków artyleryjskich w pobliskim Straszewie(?)
Poza tym wszystkim w miejscu tym przebiega stara linia kolejki wąskotorowej. No cóż może chodziło o łatwy i już istniejący środek transportu?

wtorek, 5 kwietnia 2016

5. Bunkry - ciąg dalszy. Rejon trasy A1.



Tak to nie koniec. W rejonie jedynki idąc równolegle do Tążyny, Niemcy zostawili nam jeszcze 2 Tobruki. No cóż kiedyś dawno temu zrobiłem sobie wycieczkę pieszą okopami od torów do jedynki, niestety było to dawno i nie pamiętam tego co wtedy zobaczyłem. Obecnie posiłkuję się tym co znalazłem w Wikimapii i w gazetach. Niestety te tereny gdzie miały być Tobruki, obecnie zostały zajęte przez budowniczych autostrady. Niedawno jeden z tych schronów został wykopany i przewieziony do skansenu fortyfikacji Torunia o czym donosiły media lokalne. Drugi leży na boku przy jedynce. Widać go z daleka jadąc od Torunia.




Tobruk sfotografowany przez mój aparat w Skansenie w Toruniu. To ten przeniesiony spod jedynki.

..................................................................................................................................................



5 - to sumując razem ...


30 schronów Ringstand 58c (prawdopodobnie - 32) i 
3 schrony bierne Regelbau 668.



Tobruki
5 Tobruków w rejonie autostrady (z czego jeden jest w skansenie a jeden zniknął),
7 w rejonie Otłoczynka,
7 w Służewie (+ 2? zakopane?),
5 w Przybranowie
2 w Straszewie
5 w Zakrzewie.



Regalbau
2 schrony bierne przy torach,
1 w okolicy Służewa (Pieczenia).

9. Budowle hitlerowskie na terenie powiatu aleksandrowskiego - ciąg dalszy - Straszewo.

(Publikacja: 24.11.2015 r.)





Kolejna miejscowość trafia dziś na łamy mojego bloga, który powstał głownie z myślą o tym aby zająć się tematyką lokalnych ciekawostek historycznych. Tym razem mój informator terenowy odnalazł dla mnie schron Tobruk w Straszewie. Tak więc sieć umocnień hitlerowskich na blogu zagęszcza się. Lokalizacja w kontekście wcześniejszych postów jakby cofa się, ponieważ nitka na której leżą miejscowości opisywane przeze mnie rozwija się jakby od Torunia, natomiast Straszewo leży bliżej Torunia niż np. opisywane już Zakrzewo. Postaram się z czasem uporządkować te posty. 
Na razie zamieszczam tylko jeden schron, ale jak jest jeden to i pewnie jest drugi... :-) A może i więcej. Liczę tu na mojego terenowego zwiadowcę ;-)
Tobruk w Straszewie znajduje się po lewej stronie drogi ze Straszewa na Rybno. Jest usytuowany w polu na niewielkim wzniesieniu. Z tego miejsca roztacza się szeroka panorama na okolicę. Wyśmienite miejsce dla stanowiska karabinu maszynowego.

czwartek, 24 marca 2016

Była sobie ścieżka zdrowia...

Miało być tak pięknie... a wyszło jak zwykle...


Na zdjęciu widoczna zniszczona jedna ze stacji ścieżki zdrowia PZU w Aleksandrowie Kuj. przy ul. Parkowej. 
Po co w ogóle coś robić w tym mieście, jeśli i tak patole spod znaku zielonego krzaka i białego proszku na spirytusie, zaraz to rozwalą albo ktoś coś ukradnie. A potem tak już zostaje i nikt tego nie naprawia aż się samo nie rozsypie. Zresztą od samego początku ta ścieżka to było totalne nieporozumienie. Trasa biegowa po której nie dało się biegać. Brak wytyczonej drogi. Krzaki. Błoto i glina. Kretowiska. Potem ktoś przyjechał i zdarł z wierzchu darń, trawę czy jak to tam zwać odsłaniając piach i ...korzenie. Podobno po tych trasach można też jezdzić na nartach... Ciekawostka :-) Teraz jest to dobre miejsce żeby usiąść i coś wypić. Z dala od ludzi. W sam raz żeby postraszyć samotne panie, które ewentualnie, skuszone nazwą tego czegoś, chciałyby tu pobiegać. Jedna wielka porażka.
Czy są w ogóle miejsca w Aleksandrowie gdzie można pobiegać? Tak... można po ulicy... Albo jak się jest chłopem ważącym z 90 kg. to można po lesie. Co niektórzy a szczególnie panie wieczorami, kiedy ustaje ruch biegają ulicami. Aczkolwiek wątpię czy to zdrowo... Widoki wątpliwe, towarzystwo patologiczne, nawierzchnia tandetna. "Taaka gminaa", chciałoby się zacytować słowa piosenki.
Podejrzewam, że los tej sciezki zdrowia jest już przesądzony. Zakończy ona swój żywot podobnie jak pozostawiona samej sobie ścieżka przyrodnicza "Świerczyna" na ul. Narutowicza, która swego czasu przestała istnieć, ale na oficjalnych stronach miasta nadal figurowała jako jedna z atrakcji miasta :-)))
A tak było na początku:

Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.