FOTO - BLOG NIE TYLKO DLA ODKRYWCÓW ;-) LOKALNE CIEKAWOSTKI I historie z rejonu powiatu aleksandrowskiego i okolic Ciechocinka, Aleksandrowa Kuj., Nieszawy. Fotorelacje z podróży oraz inne rzeczy i osoby, które wzbudziły moje zainteresowanie a których być może nie wiedzieliście lub nie widzieliście. A może wiesz coś ciekawego i chcesz się tą wiedzą ze mną podzielić? Pozdrawiam czytelników i zapraszam do współpracy. Jerzy Głuchowski.
TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):
krajobraz
(203)
lokalne ciekawostki
(186)
reportaż
(159)
architektura
(112)
Aleksandrów Kuj.
(85)
Ciechocinek
(71)
fotografia uliczna
(59)
rekreacja
(44)
cmentarz
(30)
kapliczka
(29)
sport
(29)
lokalne historie
(26)
fotożart
(25)
góry
(23)
zamek
(23)
zwierzyniec
(21)
psiemyśli
(19)
rysunek
(19)
roślinki
(17)
Nieszawa
(16)
Tatry
(15)
bunkry
(15)
kyokushin
(14)
kościół
(12)
abstrakcja
(11)
konie
(11)
zbliżenia
(11)
domowe studio
(10)
ze szkicownika
(10)
moje pisanie
(8)
Toruń
(7)
sztuki walki
(7)
II Wojna Światowa
(6)
graffiti
(6)
smartfon
(6)
tani fitness
(4)
akt
(2)
latające urządzenia
(2)
portret
(2)
postać
(1)
wspomnienia
(1)
środa, 13 sierpnia 2014
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Powstanie Warszawskie okiem graficiarza.
Nie będę się wypowiadał na temat tego obrazu. Pozostawiam ocenę oglądającym. Powiem tylko, że rysunek powstał na uboczu w starym zrujnowanym budynku.
czwartek, 31 lipca 2014
ABSOLUTNY REKORD ODWIEDZIN BLOGA
Użytkownicy i twórcy blogów z Google zapewne wiedzą, że w ustawieniach można sobie sprawdzić statystyki. Ostatnio zaobserwowałem taką ciekawostkę i z czystej chęci chwalenia zamieszczam post, którego jedynym celem jest chęć samozaspokojenia się. Co prawda nie przypominam sobie abym już w 2006 roku zakładał bloga, ale może się mylę. Pamięć może mnie zawodzi. A zresztą 2006 r. wygląda całkiem dobrze... :-) W każdym bądź razie te słupki a właściwie górki całkiem dobrze wyglądają, cokolwiek one oznaczają... Pomimo rozkoszy, którą doznaję obserwując - jako Twórca! te wznoszące się objawy wzrostu zainteresowania, pozostanę jednak przy racji, że statystyka to tylko narzędzie, którego rolą jest służenie i pomaganie w realizacji konkretnych celów. Nie jest to Cel sam w sobie, o czym często zdarza się zapominać. Bo czy wzrost popularności może świadczyć np o wzroście jakości informacji? Właściwie to popularności czy zainteresowania... bo to chyba nie jedno i to samo. A może wejścia na bloga to zwykły przypadek?
niedziela, 27 lipca 2014
Brzydkie pomniki są wszędzie.
Aleksandrów Kuj. słynie z gapy w centrum miasta ale jak widać nie tylko u nas można spotkać dziwny pomnik. Takie coś jest w Toruniu. No cóż, kwestia gustu...
![]() |
| Pomnik znaczny ale te skrzydła?... |
piątek, 25 lipca 2014
Pusty Camping Ciechocinek
W sumie ten post powstał chyba z resztek pozostałego we mnie patriotyzmu lokalnego. Skutecznie usuwanego z mojego mózgu przez specyfikę mojego miasteczka i to co się z nim dzieje a właściwie przez to że nic się w nim nie dzieje. (Nie sieję defetyzmu. Nie jestem wiecznym abnegatem... Co zresztą i tak oznacza coś zupełnie innego... Po prostu bywam i widzę, no i słyszę co inni mówią.) Niestety ów patriotyzm przeniósł się ostatnio na grunt sąsiada czyli Ciechocinka gdzie chętnie spędzam czas. Choćby po to by zobaczyć jak od czasu do czasu ktoś coś na ulicy naprawia...
![]() |
| Patrząc na wybudowaną na parkingu wiatę pod przyszły PKS? czy może przystanek dla autobusów dalekobieżnych? zastanawiam się jak w deszcz czy zamieć się pod nią schować. |
niedziela, 20 lipca 2014
Nieszawa herbu Wisła.
Nieszawa to fascynujące miejsce. Temat do rozważań dla socjologa i śmiem twierdzić, że niejedna praca magisterska mogłaby powstać w tym miejscu. Tutaj czas zatrzymał się w miejscu. Od filmu Wiosna Panie sierżancie do dzisiaj niewiele się zmieniło. Może ruder przybyło. Ostrzeżenie: "grozi zawaleniem!" mogłoby się znaleźć na białej tablicy na granicy miasta.
sobota, 19 lipca 2014
Kościół Św. Jadwigi w Nieszawie. Tajemnicze kule w ścianach.
Kościół w Nieszawie wart jest obejrzenia. Ciekawostką są widoczne wbite w ściany budowli kamienne kule. Na pewno nie są to bile bilardowe ani kulki od tzw. Tiktaka (zabawka z lat 80-tych zeszłego wieku). Nie są to też kulki, które można kupić w seks-shopie, których nazwy ze względów oczywistych tu nie wymienię. Wg Wikipedii są to pociski bombard z potopu szwedzkiego. Niestety nigdzie w internecie na poważnych stronach poświęconych zabytkom, potwierdzenia tej informacji nie znalazłem. Kule widać, ale nigdzie o tym nie można przeczytać. Wszędzie tylko suche informacje. Daty itp.
Miejsca zbrodni kryminalnej. Aleksandrów Kuj., Nieszawa.
Dzisiaj młyn parowy przy ulicy Wojska Polskiego w Aleksandrowie Kuj. to miejsce, które powoli znika z krajobrazu miasta. Dzisiaj trudno już nawet mając sporą wyobraźnię odtworzyć oryginalny wygląd tego miejsca. Młyn straszy dziś ruinami ścian, równie pięknymi co psychodeliczne mordy autorstwa lokalnego graficiarza nabazgrane na ich powierzchni. Zapewne za kilka lat ruiny młyna znikną zupełnie z powierzchni ziemi. Wtedy historia z nim związana będzie żyć już tylko w paru zachowanych starych zdjęciach i opracowaniach historyków. Chociaż historia tego młyna raczej nie należy do tych, o których się często pisze. Dlaczego? Bo tragiczna...
czwartek, 17 lipca 2014
Z serii - maziaje na murach.
ALEKSANDRÓW KUJ. "chłopek z kartką" autor nieznany... :-))))))
![]() |
| Generalnie bezsensowne napisy marnują całkiem sporą i niewykorzystaną powierzchnię płótna. |
środa, 16 lipca 2014
Kościół w Straszewie.
środa, 2 lipca 2014
Taka sytuacja.
Co było pierwsze? Pierwszy był znak. Potem powstał chodnik. Taka konstrukcja. Na wysokości głowy. Mam nadzieję, że to nie będzie kiedyś ścieżka rowerowa. Foto przedstawia nowo powstały chodnik prowadzący z Ciechocinka na tzw. przystań na Wiśle. Wszystko niby jest w porządku, jest chodnik, jest znak. Tylko dlaczego pozostawiono znak, pomiędzy słupkami którego ledwo mieści się człowiek. A dodam, że wcale nie jestem wysoki. Obejść jak widać też trudno to coś. Napisałem, że "znak postawiono", ale dokładnie mówiąc to nowym chodnikiem po prostu obudowano stary znak.
wtorek, 1 lipca 2014
Festiwal Chleba i Soli w Ciechocinku 2014
Tak się składa, że miałem okazję na chwile zajrzeć na odbywający się w Ciechocinku Festiwal Chleba i Soli. Fajnie, że coś takiego ma miejsce i że "Coś się tu dzieje". Występy kapel ludowych w muszli koncertowej połączone z wystawami i stoiskami.
piątek, 27 czerwca 2014
sobota, 21 czerwca 2014
Boże Ciało
Jest w Nieszawie straż ogniowa. A kiedy nadchodzi Boże Ciało to ta straż na placu stawia wóz i w centrum miasteczka wyrasta taka oto konstrukcja. Jednym się spodoba innym nie. Kwestia gustu.
niedziela, 8 czerwca 2014
Śladem bunkrów i granicy zaborów. Kujawski spacer fotograficzny.
W dniu 07.06.2014r. miałem przyjemność uczestniczyć w Kujawskim Spacerze Fotograficznym z grupą sympatycznych ludzi zjednoczonych wspólną pasją do fotografii. Jak się okazało podczas wycieczki, fotografia może być znakomitym pretekstem do poznania własnej historii i ciekawostek z regionu. Wspólnie z Panem Sławkiem, naszym przewodnikiem, kopalnią wiedzy o okolicy Aleksandrowa Kuj. wybraliśmy się wspólnie do Otłoczynka, tam gdzie bunkry hitlerowskie oraz granica zaborów - pruskiego i rosyjskiego. Na początek na cel obiektywu wzięliśmy Pompkę - czyli dawne ujęcie wody. O pompce już kiedyś trochę pisałem. http://jerzy-foto.blogspot.com/2012/03/gdzie-to.html
sobota, 7 czerwca 2014
Dziwny pomysł - basen na Tążynie. Na granicy zaborów? PRL czy II Wojna Światowa.
Na tropie dziwnych pomysłów.
Rzeka Tążyna, koło Aleksandrowa Kuj. Ktoś kiedyś ponoć wpadł na pomysł zorganizowania na rzece czegoś. Basenu? Kąpieliska? Ludzie ponoć wcześniej chodzili tam się kąpać. Był piasek. Las. Woda. Klimat na majówki. Potem ktoś przywiózł beton. Zaczął budować tamę. Raczej bez planów. Tak po prostu. Ściągano tam ponoć miejscową ludność do pracy w ramach tzw. czynu społecznego. Efekt? No cóż. Rzeka nie poddała się ambitnym planom ludzi. Muł zapchał basen. Krzaki zarosły plażę. Tążyna wylała, poszła bokiem.
Rzeka Tążyna, koło Aleksandrowa Kuj. Ktoś kiedyś ponoć wpadł na pomysł zorganizowania na rzece czegoś. Basenu? Kąpieliska? Ludzie ponoć wcześniej chodzili tam się kąpać. Był piasek. Las. Woda. Klimat na majówki. Potem ktoś przywiózł beton. Zaczął budować tamę. Raczej bez planów. Tak po prostu. Ściągano tam ponoć miejscową ludność do pracy w ramach tzw. czynu społecznego. Efekt? No cóż. Rzeka nie poddała się ambitnym planom ludzi. Muł zapchał basen. Krzaki zarosły plażę. Tążyna wylała, poszła bokiem.
sobota, 31 maja 2014
Stworzyłem potwora.
W życiu bym nie pomyślał że to już 300 postów. Trzeba urządzić chyba jakiś jubileusz.
piątek, 30 maja 2014
Stowarzyszenie "Aleksandrowska Kultura": PZU Trasy zdrowia w Aleksandrowie Kujawskim.
Stowarzyszenie "Aleksandrowska Kultura": PZU Trasy zdrowia w Aleksandrowie Kujawskim.: Kliknij na plakat i powiększ.
Zamieszczam post z bloga "SAK". Może warto żeby wreszcie coś w naszym szarym Aleksandrowie powstało?
niedziela, 25 maja 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.






