TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):

czwartek, 21 lipca 2016

Ujęcie wody w Kuczku.


Wielokrotnie przejeżdżałem koło ujęcia wody w Kuczku. Krzyż przed bramą. Od frontu dość stary i charakterystyczny dom. Z tyłu, w tle na górze "wieża" przypominająca wieże ciśnień. Aż wreszcie postanowiłem wybrać się tam celowo, rowerem na mały rekonesans. Co zastałem to zaprezentuję. Ale najpierw kilka odnalezionych w necie zdjęć przedstawiających to miejsce kiedyś. A przynajmniej tak było napisane, że to Kuczek. Z tymi starymi fotografiami trzeba postępować oszczędnie i z umiarem bo nie zawsze dzisiejsza rzeczywistość odwzorowuje to co na zdjęciu a o pomyłkę nietrudno. I tworzą się kolejne mity.






Kuczek leży w powiecie aleksandrowskim. Niedaleko autostrady A1 pomiędzy Raciążkiem a oględnie mówiąc i nie wdając się w szczegóły, Aleksandrowem Kuj.
Znajduje się tam ujęcie wody dla miasta Ciechocinka. Znajduje się tam od lat wielu. Data na jednym z budynków wskazuje rok 1924.
Dla zainteresowanych aspektem fizycznym wycieczki zamieszczam mapkę z informacjami o trasie pokonanej rowerem. Trasa umiarkowanie ciężka bo prowadząca w połowie po asfalcie, w połowie w terenie. Komfortowy przejazd leśnymi drogami tylko na góralu.


czwartek, 14 lipca 2016

Kapliczka w okolicy Słomkowa.



Kapliczka a właściwie jak wołają miejscowi na takie obiekty - figura. Jeśli będziecie przejeżdżać w okolicy Słomkowa i zapytacie o drogę a poszukiwane miejsce będzie w pobliżu to na pewno powiedzą Wam. "Panie to koło figury będzie." Dokładnie nie wiem czy figurka faktycznie stoi w okolicy Słomkowa. Trudno określić administracyjną przynależność tych obiektów. Stoją przy drogach, często w pobliżu nie ma żadnych posesji.
Ta figura przedstawia co widać Jezusa. Nie ma żadnych oznaczeń, które wskazałyby nam datę wybudowania. Stoi sobie samotnie przy drodze i czeka na wędrowców.

wtorek, 12 lipca 2016

Czy to na pewno Aleksandrów Kuj.?


Co przedstawia ta ilustracja? Znowu ogłaszam konkurs. Co można wygrać? Na razie nic, ale znajdę sponsorów to będzie można wygrać wehikuł czasu.
Kolejne zdjęcie?... W sumie nie mam pojęcia jaką techniką została wykonana ta pocztówka. Grafika to czy fotografia? 
Kolejna pocztówka, która niby jest tym co ma przedstawiać, ale jakby coś w niej było nie tak. No bo niby to dworzec w Aleksandrowie Kuj., ale jak się bliżej przyjrzeć to widać różnice. Na początek specjalnie wrzucam tylko samą pocztówkę bez zdjęcia współczesnego, żeby zachęcić czytelników do analizy. Ja w każdym razie widzę tu coś czego nie powinno tu być. A przynajmniej tak mi się wydaje.

piątek, 8 lipca 2016

Zagadka. Gmina czy miasto?



Zgadnijcie proszę (nie znający Aleksandrowa Kuj.) po której stronie granicy stoję. Po stronie gminy czy miasta? Granicę widać bardzo wyraźnie. Wytycza ją linia podziału między asfaltem a piachem.
Dziury w piasku. Koleiny powstałe podczas przejazdu maszyn rolniczych. Nawierzchnia rozkopana podczas prac prowadzonych przy kanalizacji i tak pozostawiona sama sobie. Do tego ciekawostka. Folia rozpięta na kratce studzienki. 
O ile nie jest to pozostałość po opakowaniu tejże kratki z marketu OBI, to pewnie jest to prowizoryczne zabezpieczenie otworu przed osypującym się piaskiem. Ciekawostka :-) 
Tak przedstawia się biedna i zacofana wieś polska. Nędza i rozpacz. Prowizorka i tandeta. Zaniedbanie i olanie.
Dobra żartowałem...
Tak naprawdę stałem na ul. Krokusowej i z terenu Rożna Parcele spoglądałem w kierunku ul. Okrężnej w Aleksandrowie Kuj. Asfalt - to dzisiaj wieś. Do tego zdaję się, sądząc po wykopach na poboczu i oznakowaniu, niedługo "wieśniaki" będą mieli oprócz porządnej drogi nową kanalizę i chodnik. A mieszczuchy będą dalej tonęli w błocie, kopali się w piachu i niszczyli podwozia aut na wybojach. Wbrew pozorom nie są one dziełem maszyn rolniczych, ale zwykłego ruchu pojazdów oraz zdaje się wykonawców jakichś prac przy kanalizacji.
Aczkolwiek, nie wiem czy to przypadkiem nie jest zaplanowany sabotaż... Może to zasadzka na tych, którzy zdradzili miasto i uciekli na wieś? Podejrzane.
W każdym razie. Reasumując, zdjęcie przedstawia jedną z wielu rozwalonych ulic w Aleksandrowie Kuj. Taka lokalna ciekawostka. Żenada. Naprawdę nie idzie tego jakoś wyrównać wałem i posypać kamieniem? Aż takich to wymaga nakładów finansowych? 
Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem.




środa, 6 lipca 2016

Trening rowerowy.

Dookoła Patolandii.

Czas trwania: 01:17:05
Dystans: 19:98 km.
Lubimy zwiedzać świat rowerem. Lubię także trochę się zmęczyć na rowerze. Wymyśliłem sobie, że spróbuję objechać w jak najkrótszym czasie granice naszego "pięknego" miasta. Tak się złożyło, że na liczniku po powrocie do miejsca startu miałem prawie 20 km. Prawie dystans półmaratonu. Gdybym troszkę zwiększył pętle wyszłoby 21. I tak sobie pomyślałem. Idealna trasa na zrobienie jakiegoś biegu. Ja jechałem po różnych dziurach, ale dla biegaczy trzeba równiejsze drogi znaleźć. Problemem mogłaby być ulica Wyspiańskiego. Ale można by ten odcinek nazwać przełajowym :-) Obiektywnie muszę stwierdzić, że po lesie lepiej się jechało. Zapraszam wszystkich do zmierzenia się z trasą na rowerze i poprawienia czasu. Ostrzegam, że trasa biegnie częściowo po lesie i wymaga użycia roweru, który tam pojedzie. (Trasa jest dostępna na profilu Polar Flow.) Aczkolwiek nie musi to być rower z górnej półki. Zwykły sztywny góral lub treking z dobrą ramą i kołami tam spokojnie sobie poradzi. Myślę, że koszt takiej maszyny zamknie się w kwocie około 1000 zł. Również rejestracja Waszych wyników nie musi być prowadzona na Polarze czy innym sprzęcie z wysokiej półki. Wystarczy smartfon, albo licznik rowerowy. Jeśli chcecie długo nim pojeździć nie przesadzajcie z obniżaniem kosztów... ;-) Ale bez przesady, żeby być fit nie trzeba kupować nasion chia i jagód goji. Nie każdy jest żoną Roberta Lewandowskiego...  Pozdrawiam biegaczy i kolarzy.

  

wtorek, 5 lipca 2016

Kapliczka w Chrustach.

(Publikacja 5.07.2016)


Kapliczek u nas dostatek. Tym razem rejon Chrustów. Pozornie niczym nie wyróżnia się od pozostałych. A jednak. Z przodu napis najzwyklejszy. 
"O Maryjo!
Bez grzechu poczęta
módl się za nami
którzy się do Ciebie uciekamy."

Marzenie o wolności.



Berkshire. Marzenie o wolności. Takie oto materialne wcielenie niczym nie ograniczonego wypoczynku przybyło jakiś czas temu pod ciechocińskie niebo. Niezależność na kołach. Amerykańskie cacuszko służące do zwiedzania. Super-kamper. Rozsuwane ściany. Zewnętrzne monitory. Generatory prądu i inne cuda. Wszystko po to, by nie korzystać z hoteli. Fajna sprawa tyle, że droga... 

niedziela, 3 lipca 2016

Kapliczka - Brzeźno


Kolejny obiekt na trasie rowerowych podróży po Powiecie Aleksandrowskim. Miejscowość Brzeźno. Kapliczka.
Tekst: 
"O Mario! 
Niepokalanie Poczęta Módl Się Za Nami. 
Fund Wsi.
Brzeźno 1945 r."

środa, 29 czerwca 2016

2 Bieg Czekoladowy na 5 km. w Poznaniu.


Tak się złożyło, że 24.06.2016 r. mieliśmy okazję startować w organizowanym w Poznaniu Biegu Czekoladowym. Bieg odbywał się na dystansie 5 km. Pech chciał, że akurat w tym dniu był straszliwy upał. Generalnie impreza została zorganizowana w miarę dobrze. Każdy z uczestników dostał fajny medal. Jednak mam parę uwag krytycznych do organizatorów.
Po pierwsze; kurtyna wodna na starcie została ustawiona za blisko linii startu. Czego efektem było bajoro w którym musieli brodzić uczestnicy biegu.
Po drugie; na mecie nie było praktycznie żadnej kontroli nad wydawaniem posiłków. Czego efektem było to, że nie dostaliśmy arbuza, ponieważ inni brali po kilka kawałków. (A przecież ja pojechałem tam głównie dla arbuza!). Niewiele brakowało a zabrakłoby by także dla wszystkich innych produktów. Niestety Polak jak dają to by wziął wszystko... Nikt nie odznaczał na kartkach z numerem startowym, że już pobrano poczęstunek czy medal. A było to przewidziane na druku z numerem.
Po trzecie; jeden automat, wydający kawę  w tempie 1 kubek/5 min. to trochę mało.
Porównując ten bieg do Run Toruń to jak ziemia i niebo.


wtorek, 28 czerwca 2016

Szukam umocnień wojskowych przy(na?) Kępie Dzikowskiej w Ciechocinku.


(Publikacja: 20.06.2016)

Słabo to widać na zdjęciu, ale krzaki przykrywają wyraźne wzniesienie w terenie. Ciągnie się ono kilkadziesiąt metrów równolegle do brzegów Kępy Dzikowskiej i Wisły.
Były to lata 1830-31 z historii pamiętamy, że lata to ważne dla Polski. Lata w których tereny Polski ogarnęło Powstanie Listopadowe.

wtorek, 21 czerwca 2016

Usuwam spis lokalnych ciekawostek.

Szanowni czytelnicy blogu. Informuję, iż od dzisiaj wracam do starej formy orientacji w postach na blogu. Interesującej tematyki szukamy w chmurze tagów. Ze względu na zbyt dużą liczbę postów rezygnuję z odrębnego spisu dla "lokalnych ciekawostek" Pozdrawiam J.G.

środa, 15 czerwca 2016

Golgota w Nieszawie

(Publikacja: 15.06.2016 r.)





Ulica Zjazd w Nieszawie. Nietrudno jadąc tą ulicą zauważyć charakterystyczne wzniesienie z pobudowaną na niej kapliczką. To pamiątka po Powstaniu Styczniowym 1863 roku. W tym miejscu mieli zostać pochowani zamordowani przez Rosjan powstańcy. Miano skazać ich na śmierć przez powieszenie. Teatrem dla wykonania wyroku miał być katolicki cmentarz nieszawski a sceną nieistniejąca już dziś brama.


Wielki "przegrany"?

Jak widać na załączonym obrazku przegrany nie zawsze musi mieć gorzej niż zwycięzca... kiedyś samoloty dla III Rzeszy, dzisiaj zamki elektryczne na basen. 

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Nocna Dycha Kopernikańska 2016

START

META
Tak się składa, że miałem okazję obserwować jako trener, kierownik techniczny i masażysta w jednym oraz kibic :-)))))) zawody biegowe pt. Nocna Dycha Kopernikańska. Zawody miały miały miejsce w sobotę 11.06.2016 r., w Toruniu jak sama nazwa wskazuje. Super pomysł. Ale nie byłbym sobą gdybym nie dorzucił słowa krytyki pod adresem organizatora. Oczywiście ku wyciągnięciu wniosków na przyszłość. Przede wszystkim jak na tak znamienitych sponsorów (sami sobie poszukajcie jakich :-) to koszt wpisowego był niewspółmierny do otrzymanego przez zawodników pakietu startowego. Medal dla wszystkich był średni. Ale to kwestia gustu. Na trasie miejscami było tak ciemno, że przydałoby się paru ochotników z latarkami. Na macie bałagan. Żeby dostać medal trzeba było sobie go poszukać. Z megafonu cały czas prezenter wysyłał rozpaczliwe komunikaty do widzów o niewchodzenie TU..., nie wchodzenie TAM.... Może po prostu trzeba było wytyczyć taśmami strefy i postawić ochotników? Acha i jeszcze coś na koniec - drożdżówa była tandetna... Plus za fajerwerki na starcie.   

czwartek, 9 czerwca 2016

Młyn Kuta (Otłoczyn) i okolica. Kaplica i wieża.


Budynki dawnego młyna obecnie gospodarstwo od prawego brzegu Tążyny. Obiekty bronione jak twierdza :-) Z jednej i drugiej strony mostki.
Rower to fajny wynalazek :-) Szczególne przydatny przy eksplorowaniu lokalnych ciekawostek.  Ładna pogoda. Ciepło. Dziś na celownik wziąłem Otłoczyn. Po prawej stronie trasy E1-75 leży sobie ta wioska. Od południa przepływa koło wioski rzeczka Tążyna. Na niej znajdują się budynki dawnego młyna. Młyn Kuta i okolice.

Samochodzik


Prawdziwy żuraw.


Ciechocinek. Ul. Nieszawska. Jest tutaj posesja zarośnięta krzakami i nie zwracająca na siebie uwagi. Jednak gdy się jej dokładniej przyjrzeć można dojść do wniosku, że kiedyś musiała być obiektem znamienitym. Charakterystyczna stodoła a przed nią COŚ... To coś to prawdziwy żuraw. Rzadko już spotykane urządzenie na żywo. Dźwig do wyciągania wiadra z wodą ze studni. Nie znam historii tego gospodarstwa. Może ktoś coś nam tu o nim napisze...



wtorek, 31 maja 2016

6000

Dzisiaj liczba wejść na mój blog w miesiącu przekroczyła sumę 6000. :-)
Pozdrawiam i zapraszam.

poniedziałek, 30 maja 2016

Powiatowy Rajd Rowerowy Starostwa Aleksandrowskiego - Maj 2016


22 maja 2016 r. odbył się X Powiatowy Rajd Rowerowy. Rajd jest organizowany na terenie Powiatu Aleksandrowskiego od kilku już lat. Wrażenia naprawdę super. Dobra organizacja i świetna atmosfera. Były darmowy chleb i igrzyska. Po drodze uczestnicy rajdu zatrzymali się na postój w Raciążku na górze zamkowej. Tam historycznymi zabawiała nas grupa rekonstrukcyjna.
Trasa rajdu liczyła 48 km.

środa, 18 maja 2016

Pocztówkowy szał...

Pocztówkowy szał, każdy z nas ich milion miał.



Bieg z książką.


W niedzielę 15.05.2016 r. w Toruniu odbył się bieg dla wszystkich chętnych. Bieg oryginalny bo upamiętniający twórczość Henryka Sienkiewicza. Odbywał się na dystansie 1846 sążni nowopolskich a każdy uczestnik na trasie trzymał w ręce książkę.
Ja tam byłem, kilka zdjęć zrobiłem, ale nie biegłem i przyglądałem się wszystkiemu z boku. Jakie wnioski? No cóż; ciekawy pomysł. Organizacja? Ok. Aczkolwiek medal dla wszystkich uczestników, sporządzony w formie zakładki do książki wyciętej z kartonika był cokolwiek mierny. Szkoda. 



wtorek, 17 maja 2016

Seminarium Szkoleniowe Kumite PFKK 2016



W dniach 25-28 luty 2016 w COS OPO Wałcz, odbyło się seminarium szkoleniowe kumite PFKK. Ja tam byłem i ... dwa zdjęcia zrobiłem. Więcej nie zrobiłem bo ćwiczyłem. :_)

środa, 11 maja 2016

Gdzie to? Zagadka dla tubylców.

Skąd został zrobiony ten widoczek? 

Granica rosyjsko-pruska w rejonie Otłoczyna. Widokówka znajduje się na stronie oficjalnej miasta Aleksandrów Kuj. Niestety nie ma tam informacji co przedstawia i gdzie to było.
Ja mam swoją koncepcję, spróbuję ją zweryfikować w terenie. Na widokówce jest sporo zabudowań.
Autor był dość wysoko zamontowany w terenie. Świadczy o tym dach domu po lewej stronie. Musiał znajdować się powyżej drzew. W tych czasach żeby zrobić takie zdjęcie po mojemu musiał siedzieć na czymś stabilnym. Technika w tych czasach chyba uniemożliwiała raczej strzelanie z ręki. Skośna linia to pewnie nasyp kolejowy. Widać nawet chyba tor. Na pierwszym planie jakby zabudowania z kominem. W tle górki. Jeśli ktoś ma pomysła, proszę o komentarz.  
http://www.aleksandrowkujawski.pl/asp/pl_start.asp?typ=14&menu=57&strona=1



Zamieszczam drugie foto lepszej jakości (pozdrawiam i dziękuję czytelnikowi bloga), ale na innym egzemplarzu jak wskazują napisy. Grenz-Cordon? Posterunek graniczny? Pytanie tylko czy posterunek to to co na widoczku czy ogólnie to miejsce i widok z posterunku?


wtorek, 3 maja 2016

Nabożeństwo przy kapliczce poligonowej.



W dniu 1.05.2016 r. w miejscu, w którym dawno, dawno temu stała poligonowa kapliczka odbyło się nabożeństwo majowe.
Gospodarzem był Ksiądz Proboszcz parafii w Grabiu, który jak za dawnych czasów przybył na miejsce na grzbiecie wierzchowca.
O samej kapliczce poligonowej w lasach pod toruńskich już na blogu pisałem.

Nabożeństwo pierwszomajowe zgromadziło tym ciekawym miejscu w tym dniu wiele zacnych gości. O historii tego miejsca opowiadał dr Antoni Pelczyk - Zastępca Dyrektora d/s Programowych w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, w którego władaniu i pod znamienitą opieką obecnie znajduje się zabrany z lasu budynek kapliczki. Zebrani na miejscu mieli okazję dowiedzieć się, że Komendant Poligonu Toruńskiego dał muzealnikom ...48 godzin, na rozebranie budynku i przewiezienie go na nowe miejsce do Dziekanowic.

piątek, 29 kwietnia 2016

Podziękowania

Liczba wyświetleń.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy czytają Blog i mówią, że to fajna sprawa. 
Postaram się aby Blog rozwijał się i był coraz ciekawszy, mam nadzieję. 
Dziękuję za dobre słowo.



poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Tymczasowy, niemiecki obóz pracy w okolicach Służewa - Otłoczyna.

Poszukiwania tymczasowego, niemieckiego obozu pracy dla więźniów, budujących umocnienia obronne Torunia w rejonie Powiatu Aleksandrowskiego.

(Publikacja: 25.04.2016 r.)

Tropiąc bunkry w okolicach Powiatu Aleksandrowskiego w pewnym momencie natknąłem się na ciekawą acz tragiczną w swej wymowie informację. Otóż gdzieś w rejonie Służewa - Otłoczyna podczas II Wojny Światowej Niemcy jakoby  by mięli założyć tymczasowy obóz dla więźniów budujących umocnienia obronne Torunia. I tu moja prośba od razu na początku. Jeśli ktoś ma jakąś wiedzę na przedmiotowy temat. Proszę o kontakt.
W necie znalazłem wzmiankę na forum eksploratorów w której ktoś szukał informacji na przedmiotowy temat ponieważ jego babcia pracowała w takim obozie w rejonie Otłoczyna (Krügershauland).

Graffiti

Ktoś zepsuł swym bohomazem całkiem ciekawe dziełko.

UWAGA INFORMACJA!


Szanowni Czytelnicy Blogu. 
Dnia 1.05.2016 r. o godzinie 17:00 w miejscu po dawnej kapliczce poligonowej (nieistniejąca osada Stanisławowo - Poczałkowo) odbędzie się msza.

A poza tym powstaje, albo może już powstał film w którym będzie można poznać historię tego ciekawego miejsca. Jak będę miał szczegóły to nie omieszkam Was z nimi zapoznać.

3. Bunkry - ciąg dalszy. Okolice Służewa.

Służewo na Tobrukach stojące.
Gdzie jeszcze w okolicy Aleksandrowa znajdziemy bunkry? Trzeba udać się na zachód.





Trzeci Regelbau 668 znajdziemy w rejonie Służewa. Właściwie to jest Stare Rożno, ewentualnie Pieczenia. Przemieszczając się drogą od Służewa w kierunku poligonu docieramy do zakrętu i zjazdu ku Tążynie. Do rzeki prowadzi stara droga w części wyłożona kamieniami. Na rzece pozostałości starego drewnianego mostu. Kiedyś w czasie zaborów było tu przejście graniczne, karczma, wieś Saksoński Most. Potem ziemie te przejął poligon. Teraz jest tam płaski teren przyciągający weekendowych majówkowiczów. Po domach pozostały tylko podmurowania. Sporo dołów, rowów. Ciężko powiedzieć czy to okopy niemieckie, czy jakieś powojenne ślady działalności wojska. Tuż przy rzece napotykamy dziwną konstrukcję betonową. Wygląda jak fragment tamy. Stanowi przedłużenie nasypu ziemnego, górującego nad rozlewiskiem Tążyny. Czy Niemcy planowali tu budować jakieś umocnienia, ale nie zdążyli przed końcem wojny? Czy planowali zalać przedpole podczas walk? Może po wojnie wojsko powiększając poligon zniszczyło część umocnień, burząc stare domy co zakłóca obecnie obraz tego co było. Nie mam zielonego pojęcia.
...............................................................................................................................................
23.12.11r. Ciekawostka:
Na mapie geodezyjnej, tereny na południe od starego mostku po zachodniej i wschodniej stronie drogi do Służewa, na południe od Tążyny, figurują jako wojskowe tereny zamknięte. Jak widać nawet po wojnie zainteresowanie wojska okolicami Służewa nie zmalało :-) Teren ten wykracza poza granice poligonu.
...............................................................................................................................................
26.05.2013 r.
Kolejna ciekawostka.
Spotkałem się kilkakrotnie z tezą, że miejsce to zagrało w serialu Czterej Pancerni i Pies. Nawet jeden z punktów POI Auto Mapy wskazuje, że jest tu tzw. miejsce filmowe. Jakoby most, który tu się znajdował miał być wysadzony na potrzeby serialu... Jeden ze znajomych blogerów Szymon podaje, że chodzi o odcinek w którym Janek nie poznaje swego ojca. Przejrzałem. Jest to prawdopodobnie odcinek 8. Jest tam scena w której czołg staje nad zniszczoną przeprawą. Jednak widać tam tylko połamane deski, las i wodę. Teren podobny, ale tak naprawdę może to być każde inne miejsce. Może żyje ktoś kto pamięta czy przekazywana historia to prawda? W każdym razie nigdzie nie spotkałem się w źródłach internetowych dotyczących serialu z potwierdzeniem, że jakieś sceny były tutaj kręcone. Prawda czy mit? Oto jest pytanie... http://hatak.pl/artykuly/13164 ten tutaj artykuł wskazuje że chodzi o Żagań. Nie sądzę aby ekipa specjalnie przenosiła się pod Toruń po to, żeby sfilmować parę desek. Podejrzewam, że na poligonie czołgowym też można było znaleźć podobne miejsce. Gdyby faktycznie w filmie wysadzano jakiś most to jeszcze bym rozumiał. Mostów nie wysadza się nagminnie. Tyle, że w scenie most jest już wysadzony a West - ojciec Janka wysadza po prostu górę piachu, po to żeby czołg mógł sforsować rzeczkę. No chyba, że chodzi o jakąś inna scenę.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Polecam.

Uwaga wszyscy zainteresowani, najlepsze zdjęcia z okolic Aleksandrowa Kuj. wróciły w nowej odsłonie. Polecam wszystkim czytelnikom. Tym co znają i pamiętają nie muszę :-) http://sabvelso.blogspot.com/

środa, 6 kwietnia 2016

Składy niemieckiej amunicji w Straszewie.

(Publikacja: 06.04.2016 r.)



Kolejne ciekawe i do końca nie zidentyfikowane przeze mnie miejsce na mapie lokalnych ciekawostek w rejonie powiatu aleksandrowskiego. Teren tu strasznie nierówny. Widoczne okrągłe zagłębienia jak po wybuchach. Lasek ten znajduje się przy drodze ze Straszewa do Konecka w rejonie Rybna. Wg uzyskanych informacji był tu podczas II wojny światowej, skład amunicji okupanta. 
W Wikipedii pod hasłem Kościół Św. Prokopa w Konecku znalazłem informację, iż wieża kościoła uległa zniszczeniu podczas II wojny na skutek wysadzania przez Niemców pocisków artyleryjskich w pobliskim Straszewie(?)
Poza tym wszystkim w miejscu tym przebiega stara linia kolejki wąskotorowej. No cóż może chodziło o łatwy i już istniejący środek transportu?

wtorek, 5 kwietnia 2016

5. Bunkry - ciąg dalszy. Rejon trasy A1.



Tak to nie koniec. W rejonie jedynki idąc równolegle do Tążyny, Niemcy zostawili nam jeszcze 2 Tobruki. No cóż kiedyś dawno temu zrobiłem sobie wycieczkę pieszą okopami od torów do jedynki, niestety było to dawno i nie pamiętam tego co wtedy zobaczyłem. Obecnie posiłkuję się tym co znalazłem w Wikimapii i w gazetach. Niestety te tereny gdzie miały być Tobruki, obecnie zostały zajęte przez budowniczych autostrady. Niedawno jeden z tych schronów został wykopany i przewieziony do skansenu fortyfikacji Torunia o czym donosiły media lokalne. Drugi leży na boku przy jedynce. Widać go z daleka jadąc od Torunia.




Tobruk sfotografowany przez mój aparat w Skansenie w Toruniu. To ten przeniesiony spod jedynki.

..................................................................................................................................................



5 - to sumując razem ...


30 schronów Ringstand 58c (prawdopodobnie - 32) i 
3 schrony bierne Regelbau 668.



Tobruki
5 Tobruków w rejonie autostrady (z czego jeden jest w skansenie a jeden zniknął),
7 w rejonie Otłoczynka,
7 w Służewie (+ 2? zakopane?),
5 w Przybranowie
2 w Straszewie
5 w Zakrzewie.



Regalbau
2 schrony bierne przy torach,
1 w okolicy Służewa (Pieczenia).

9. Budowle hitlerowskie na terenie powiatu aleksandrowskiego - ciąg dalszy - Straszewo.

(Publikacja: 24.11.2015 r.)





Kolejna miejscowość trafia dziś na łamy mojego bloga, który powstał głownie z myślą o tym aby zająć się tematyką lokalnych ciekawostek historycznych. Tym razem mój informator terenowy odnalazł dla mnie schron Tobruk w Straszewie. Tak więc sieć umocnień hitlerowskich na blogu zagęszcza się. Lokalizacja w kontekście wcześniejszych postów jakby cofa się, ponieważ nitka na której leżą miejscowości opisywane przeze mnie rozwija się jakby od Torunia, natomiast Straszewo leży bliżej Torunia niż np. opisywane już Zakrzewo. Postaram się z czasem uporządkować te posty. 
Na razie zamieszczam tylko jeden schron, ale jak jest jeden to i pewnie jest drugi... :-) A może i więcej. Liczę tu na mojego terenowego zwiadowcę ;-)
Tobruk w Straszewie znajduje się po lewej stronie drogi ze Straszewa na Rybno. Jest usytuowany w polu na niewielkim wzniesieniu. Z tego miejsca roztacza się szeroka panorama na okolicę. Wyśmienite miejsce dla stanowiska karabinu maszynowego.

Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.