TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):

środa, 6 lipca 2016

Trening rowerowy.

Dookoła Patolandii.

Czas trwania: 01:17:05
Dystans: 19:98 km.
Lubimy zwiedzać świat rowerem. Lubię także trochę się zmęczyć na rowerze. Wymyśliłem sobie, że spróbuję objechać w jak najkrótszym czasie granice naszego "pięknego" miasta. Tak się złożyło, że na liczniku po powrocie do miejsca startu miałem prawie 20 km. Prawie dystans półmaratonu. Gdybym troszkę zwiększył pętle wyszłoby 21. I tak sobie pomyślałem. Idealna trasa na zrobienie jakiegoś biegu. Ja jechałem po różnych dziurach, ale dla biegaczy trzeba równiejsze drogi znaleźć. Problemem mogłaby być ulica Wyspiańskiego. Ale można by ten odcinek nazwać przełajowym :-) Obiektywnie muszę stwierdzić, że po lesie lepiej się jechało. Zapraszam wszystkich do zmierzenia się z trasą na rowerze i poprawienia czasu. Ostrzegam, że trasa biegnie częściowo po lesie i wymaga użycia roweru, który tam pojedzie. (Trasa jest dostępna na profilu Polar Flow.) Aczkolwiek nie musi to być rower z górnej półki. Zwykły sztywny góral lub treking z dobrą ramą i kołami tam spokojnie sobie poradzi. Myślę, że koszt takiej maszyny zamknie się w kwocie około 1000 zł. Również rejestracja Waszych wyników nie musi być prowadzona na Polarze czy innym sprzęcie z wysokiej półki. Wystarczy smartfon, albo licznik rowerowy. Jeśli chcecie długo nim pojeździć nie przesadzajcie z obniżaniem kosztów... ;-) Ale bez przesady, żeby być fit nie trzeba kupować nasion chia i jagód goji. Nie każdy jest żoną Roberta Lewandowskiego...  Pozdrawiam biegaczy i kolarzy.

  

wtorek, 5 lipca 2016

Kapliczka w Chrustach.

(Publikacja 5.07.2016)


Kapliczek u nas dostatek. Tym razem rejon Chrustów. Pozornie niczym nie wyróżnia się od pozostałych. A jednak. Z przodu napis najzwyklejszy. 
"O Maryjo!
Bez grzechu poczęta
módl się za nami
którzy się do Ciebie uciekamy."

Marzenie o wolności.



Berkshire. Marzenie o wolności. Takie oto materialne wcielenie niczym nie ograniczonego wypoczynku przybyło jakiś czas temu pod ciechocińskie niebo. Niezależność na kołach. Amerykańskie cacuszko służące do zwiedzania. Super-kamper. Rozsuwane ściany. Zewnętrzne monitory. Generatory prądu i inne cuda. Wszystko po to, by nie korzystać z hoteli. Fajna sprawa tyle, że droga... 

niedziela, 3 lipca 2016

Kapliczka - Brzeźno


Kolejny obiekt na trasie rowerowych podróży po Powiecie Aleksandrowskim. Miejscowość Brzeźno. Kapliczka.
Tekst: 
"O Mario! 
Niepokalanie Poczęta Módl Się Za Nami. 
Fund Wsi.
Brzeźno 1945 r."

środa, 29 czerwca 2016

2 Bieg Czekoladowy na 5 km. w Poznaniu.


Tak się złożyło, że 24.06.2016 r. mieliśmy okazję startować w organizowanym w Poznaniu Biegu Czekoladowym. Bieg odbywał się na dystansie 5 km. Pech chciał, że akurat w tym dniu był straszliwy upał. Generalnie impreza została zorganizowana w miarę dobrze. Każdy z uczestników dostał fajny medal. Jednak mam parę uwag krytycznych do organizatorów.
Po pierwsze; kurtyna wodna na starcie została ustawiona za blisko linii startu. Czego efektem było bajoro w którym musieli brodzić uczestnicy biegu.
Po drugie; na mecie nie było praktycznie żadnej kontroli nad wydawaniem posiłków. Czego efektem było to, że nie dostaliśmy arbuza, ponieważ inni brali po kilka kawałków. (A przecież ja pojechałem tam głównie dla arbuza!). Niewiele brakowało a zabrakłoby by także dla wszystkich innych produktów. Niestety Polak jak dają to by wziął wszystko... Nikt nie odznaczał na kartkach z numerem startowym, że już pobrano poczęstunek czy medal. A było to przewidziane na druku z numerem.
Po trzecie; jeden automat, wydający kawę  w tempie 1 kubek/5 min. to trochę mało.
Porównując ten bieg do Run Toruń to jak ziemia i niebo.


wtorek, 28 czerwca 2016

Szukam umocnień wojskowych przy(na?) Kępie Dzikowskiej w Ciechocinku.


(Publikacja: 20.06.2016)

Słabo to widać na zdjęciu, ale krzaki przykrywają wyraźne wzniesienie w terenie. Ciągnie się ono kilkadziesiąt metrów równolegle do brzegów Kępy Dzikowskiej i Wisły.
Były to lata 1830-31 z historii pamiętamy, że lata to ważne dla Polski. Lata w których tereny Polski ogarnęło Powstanie Listopadowe.

wtorek, 21 czerwca 2016

Usuwam spis lokalnych ciekawostek.

Szanowni czytelnicy blogu. Informuję, iż od dzisiaj wracam do starej formy orientacji w postach na blogu. Interesującej tematyki szukamy w chmurze tagów. Ze względu na zbyt dużą liczbę postów rezygnuję z odrębnego spisu dla "lokalnych ciekawostek" Pozdrawiam J.G.

środa, 15 czerwca 2016

Golgota w Nieszawie

(Publikacja: 15.06.2016 r.)





Ulica Zjazd w Nieszawie. Nietrudno jadąc tą ulicą zauważyć charakterystyczne wzniesienie z pobudowaną na niej kapliczką. To pamiątka po Powstaniu Styczniowym 1863 roku. W tym miejscu mieli zostać pochowani zamordowani przez Rosjan powstańcy. Miano skazać ich na śmierć przez powieszenie. Teatrem dla wykonania wyroku miał być katolicki cmentarz nieszawski a sceną nieistniejąca już dziś brama.


Wielki "przegrany"?

Jak widać na załączonym obrazku przegrany nie zawsze musi mieć gorzej niż zwycięzca... kiedyś samoloty dla III Rzeszy, dzisiaj zamki elektryczne na basen. 

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Nocna Dycha Kopernikańska 2016

START

META
Tak się składa, że miałem okazję obserwować jako trener, kierownik techniczny i masażysta w jednym oraz kibic :-)))))) zawody biegowe pt. Nocna Dycha Kopernikańska. Zawody miały miały miejsce w sobotę 11.06.2016 r., w Toruniu jak sama nazwa wskazuje. Super pomysł. Ale nie byłbym sobą gdybym nie dorzucił słowa krytyki pod adresem organizatora. Oczywiście ku wyciągnięciu wniosków na przyszłość. Przede wszystkim jak na tak znamienitych sponsorów (sami sobie poszukajcie jakich :-) to koszt wpisowego był niewspółmierny do otrzymanego przez zawodników pakietu startowego. Medal dla wszystkich był średni. Ale to kwestia gustu. Na trasie miejscami było tak ciemno, że przydałoby się paru ochotników z latarkami. Na macie bałagan. Żeby dostać medal trzeba było sobie go poszukać. Z megafonu cały czas prezenter wysyłał rozpaczliwe komunikaty do widzów o niewchodzenie TU..., nie wchodzenie TAM.... Może po prostu trzeba było wytyczyć taśmami strefy i postawić ochotników? Acha i jeszcze coś na koniec - drożdżówa była tandetna... Plus za fajerwerki na starcie.   

czwartek, 9 czerwca 2016

Młyn Kuta (Otłoczyn) i okolica. Kaplica i wieża.


Budynki dawnego młyna obecnie gospodarstwo od prawego brzegu Tążyny. Obiekty bronione jak twierdza :-) Z jednej i drugiej strony mostki.
Rower to fajny wynalazek :-) Szczególne przydatny przy eksplorowaniu lokalnych ciekawostek.  Ładna pogoda. Ciepło. Dziś na celownik wziąłem Otłoczyn. Po prawej stronie trasy E1-75 leży sobie ta wioska. Od południa przepływa koło wioski rzeczka Tążyna. Na niej znajdują się budynki dawnego młyna. Młyn Kuta i okolice.

Samochodzik


Prawdziwy żuraw.


Ciechocinek. Ul. Nieszawska. Jest tutaj posesja zarośnięta krzakami i nie zwracająca na siebie uwagi. Jednak gdy się jej dokładniej przyjrzeć można dojść do wniosku, że kiedyś musiała być obiektem znamienitym. Charakterystyczna stodoła a przed nią COŚ... To coś to prawdziwy żuraw. Rzadko już spotykane urządzenie na żywo. Dźwig do wyciągania wiadra z wodą ze studni. Nie znam historii tego gospodarstwa. Może ktoś coś nam tu o nim napisze...



wtorek, 31 maja 2016

6000

Dzisiaj liczba wejść na mój blog w miesiącu przekroczyła sumę 6000. :-)
Pozdrawiam i zapraszam.

poniedziałek, 30 maja 2016

Powiatowy Rajd Rowerowy Starostwa Aleksandrowskiego - Maj 2016


22 maja 2016 r. odbył się X Powiatowy Rajd Rowerowy. Rajd jest organizowany na terenie Powiatu Aleksandrowskiego od kilku już lat. Wrażenia naprawdę super. Dobra organizacja i świetna atmosfera. Były darmowy chleb i igrzyska. Po drodze uczestnicy rajdu zatrzymali się na postój w Raciążku na górze zamkowej. Tam historycznymi zabawiała nas grupa rekonstrukcyjna.
Trasa rajdu liczyła 48 km.

środa, 18 maja 2016

Pocztówkowy szał...

Pocztówkowy szał, każdy z nas ich milion miał.



Bieg z książką.


W niedzielę 15.05.2016 r. w Toruniu odbył się bieg dla wszystkich chętnych. Bieg oryginalny bo upamiętniający twórczość Henryka Sienkiewicza. Odbywał się na dystansie 1846 sążni nowopolskich a każdy uczestnik na trasie trzymał w ręce książkę.
Ja tam byłem, kilka zdjęć zrobiłem, ale nie biegłem i przyglądałem się wszystkiemu z boku. Jakie wnioski? No cóż; ciekawy pomysł. Organizacja? Ok. Aczkolwiek medal dla wszystkich uczestników, sporządzony w formie zakładki do książki wyciętej z kartonika był cokolwiek mierny. Szkoda. 



wtorek, 17 maja 2016

Seminarium Szkoleniowe Kumite PFKK 2016



W dniach 25-28 luty 2016 w COS OPO Wałcz, odbyło się seminarium szkoleniowe kumite PFKK. Ja tam byłem i ... dwa zdjęcia zrobiłem. Więcej nie zrobiłem bo ćwiczyłem. :_)
Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.