TAGI (szukasz postów powiązanych tematycznie tu je znajdziesz):

wtorek, 1 marca 2016

Samotna mogiła w rejonie Kobielic.

(Publikacja: 01.03.2016 r.)


Dzięki uprzejmości mojego kolegi Jędrzeja D. zamieszczam zdjęcia z kolejnego miejsca zasługującego na miano lokalnej historii - lokalnej ciekawostki. Grób lub obecnie już tylko pomnik upamiętniający n/n żołnierza z 1945. Kolejny nieznany z końca wojny. Pisałem już o podobnym miejscu w okolicy Brzozy. Naprawdę działania wojenne nie pozwoliły na zidentyfikowanie zwłok jednego żołnierza? Moim zdaniem to dziwne. No chyba, że w tych miejscach zginęli Niemcy. W takim przypadku rzeczywiście zidentyfikowanie osób mogło być całkowicie niemożliwe.



czwartek, 25 lutego 2016

Samotna mogiła pod Brzozą

 (Publikacja: 25.02.2016 r.)


O miejscu tym dowiedziałem się jakiś czas temu z słynnego blogu Grzegorza. Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. Niestety Blog ten już nie istnieje. Szkoda bo pamiętam, że ktoś zamieścił tam o tym miejscu kilka informacji. Samotna mogiła. A właściwie to obecnie raczej miejsce po niej bo szczątki raczej zostały przeniesione na któryś z cmentarzy. A może to miejsce upamiętniające tylko czyjąś śmierć jak te krzyże przy drogach w miejscach wypadków. Ten krzyż także znajduje się przy drodze. A dokładnie przy autostradzie. Brzoza w tytule to miejscowość pod Toruniem a nie drzewo. Aczkolwiek skądś ta nazwa musi się wywodzić.  

środa, 24 lutego 2016

Chata czwartego Kossaka w Ciechocinku

Kolejna pamiątkowa tablica w krajobrazie miasta, której nikt nie widzi?

(Publikacja na blogu: 24.02.2016 r.)



Ulica Traugutta 12 w Ciechocinku. Stoi tu stylowy stary dom drewniany. Jeden z wielu w miasteczku. Wątpię czy ktoś kto przyjeżdża na weekend do kurortu specjalnie dociera tu. O tym co to za dom dowiedziałem się przypadkowo przy okazji kręcenia tutaj przez ekipę filmową zdjęć do nowej produkcji. 

Okazuje się, że na ścianie budynku wisi pamiątkowa tabliczka. W domu tym od roku 1948 mieszkał Karol Kossak. Nazwisko znane. Słynny malarz? Tutaj? No nie do końca. To wnuk Juliusza Kossaka, syn Stefana. Jego stryjem był Wojciech, ojciec Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej, Magdaleny Samozwaniec i Jerzego Kossaka. Kuzynkami w/w była Zofia Kossak-Szczucka, Jadwiga żona Witkacego. 

Jak widać ze znamienitej rodziny wywodzący się nasz bohater nie zyskał jednak takiej sławy jak pozostali. Owszem z wykształcenia był malarzem i spłodził wiele dzieł jednak nie trafiły one do kanonów sztuki. Jednakże na forum lokalnym doczekał się uznania w postaci między innymi tablicy pamiątkowej na omawianym budynku. Czy przez to stał się bardziej znany mieszkańcom i turystom. Wątpię. Jest bo jest. Może przypadkiem ktoś podniesie głowę idąc ulicą Traugutta i przeczyta napis na tablicy. Próżno szukać jakiejkolwiek informacji na oficjalne stronie Urzędu Miasta. (Bynajmniej ja jej nie znalazłem). Nawet na planie miasta, który jest tam do pobrania poza oficjalnymi rodzynkami ciechocińskiego tortu o tym budynku nie ma żadnej informacji. Wniosek? Strony te powielają po prostu to co można znaleźć wszędzie. Oficjalne rodzynki przyciągają turystów, ale będąc już na miejscu (i to któryś raz z rzędu zaczynają się nudzić.) I wtedy o tym czy tu wrócą decyduje klimat lokalny i wcale nie chodzi o pogodę… A klimat miejsca tworzą lokalne ciekawostki. Niestety odnalezienie ich jest obecnie cokolwiek trudne. Jednakże poza tablicą w mieście jest jeszcze jedna ciekawostka wspominająca artystę. Otóż koło słynnego Grzybka (taka "fontanna" :-)) w parku w centrum umieszczono na jednej ze ścieżek galerię prac tego człowieka. Bardzo fajny pomysł. Może by tak zrobić jedną całkowitą mapę ciekawych miejsc Ciechocinka i okolic. Sponsorzy na pewno się znajdą. Można przecież zrobić to w formie dwóch map. Jedna ze sztuką a druga na odwrocie z biznesem. :_) Coś dla duszy i dla ciała. A może jest już coś takiego tylko ja o tym nie wiem?

Wg mapy Geoportalu na stronie Starostwa aleksandrowskiego budynek (lub jego część) pochodzi z roku 1900.


Zdjęcie.


czwartek, 18 lutego 2016

BLOG ROKU 2015

Mój Blog bierze udział w głosowaniu. Dziękuję za głosy :-)
Głosowanie rozpocznie się 23.02.2016 r.

piątek, 12 lutego 2016

Kapliczka w okolicy Słomkowa

(Publikacja 12.02.2016 r.)


Kolejna kapliczka przydrożna. Tym razem z okolic Słomkowa.




Przez krzyż i mękę swoją wybaw nas Panie. 
Fundacja Słomkowa 1946



"Encyklopedia wydana w 2002 r. przez PWN - RELIGIA podaje, że kapliczka przydrożna to niewielka budowla lub rzeźba kultowa nawiązująca do form architektonicznych umieszczana przy drogach w celach wotywnych, dziękczynnych i obrzędowych. Często kapliczki przydrożne w formie domków można spotkać zawieszone na drzewach, ale bywają również kamienne, murowane i drewniane ustawione przy drogach prowadzących do osiedli, na rozstajach w charakterystycznych punktach dróg. Na wsi kapliczki są czymś tak naturalnym, że nawet nie docieka się przyczyny ich powstania.

Dopiero z rozmów z mieszkańcami dowiadujemy się, że stawiano je z wdzięczności za łaskę, w podzięce za uzdrowienie z choroby, za uchronienie od pomoru, głodu i innej klęski, za wybawienie z niebezpieczeństwa oraz w pokucie za grzechy. Kapliczki stawiano jako materialny wyraz modlitwy za dusze nieszczęśliwych i zamordowanych. Napisy na kapliczkach podają czasami niektóre szczegóły historyczne, ale przeważnie wyrażają dziękczynienie i prośby. W krajach katolickich stanowią charakterystyczny element krajobrazu. W Polsce w kapliczkach i krzyżach przydrożnych dostrzegamy wysokie wartości artystyczne co upoważnia nas do twierdzenia, że żaden z narodów nie stworzył w tej dziedzinie nic piękniejszego, co urodą formy lepiej harmonizowałoby z otaczającą przyrodą. Wędrując przez zmieniający się świat oprócz kapliczek zauważamy krzyże na wzgórzach, wieżach kościelnych i na placach miast. Wędrując bezludną okolicą czy przez las trafiamy czasem na samotny krzyż mogilny. Zazwyczaj bez tabliczki z jakimkolwiek napisem.
(...) Na Kujawach przed figurami palono w noc św. Jana Chrzciciela sobótki.
Figury, krzyże, kapliczki były i są miejscem modlitwy. Bywają miejsca, gdzie w miesiącu maju przystraja się figury i krzyże zielonymi wieńcami, wieczorami oświetla się świeczkami, a mieszkańcy śpiewają Litanię Loretańską i pieśni maryjne. "
Fragment z artykułu ks. Jerzego Spychały pt. Krzyże i kapliczki przydrożne w Konstantynowie. Tygodnik Katolicki Niedziela.

Kapliczka w okolicy Brzeźna.

(Publikacja 12.02.2016 r.)



Z serii postów tropiących lokalne kapliczki i krzyże przydrożne mam kolejny obiekt. Tym razem z okolic Brzeźna.


Data wskazuje rok 1948. Tekst głosi: Pod Twoją obronę uciekamy się święta boża rodzicielko. Fundatorzy FR i ST Halagiera.

czwartek, 11 lutego 2016

Grodzisko w Brzeźnie

Miejsce: Jezioro Brzeźno Duże.
Obiekt: grodzisko średniowieczne.

(Publikacja: 10.02.2016 r.)




Brzeźno. Miejscowość w Powiecie Aleksandrowskim. Udałem się tam w celu odnalezienia miejsca w którym miało kiedyś znajdować się grodzisko średniowieczne. Informację o tym obiekcie archeologicznym odnalazłem w Portalu Mapowym NID -



piątek, 22 stycznia 2016

Ulica Wyspiańskiego w Aleksandrowie Kuj.

Li c zym  y dziu ry !

(Publikacja 22.01.2016 r.)


Na początek oświadczam, że to nie jest Blog o tematyce politycznej!
Prezentuję lokalne ciekawostki i tutaj myślę, że można już powiedzieć, że mamy do czynienia z taką historyczną ciekawostką. 
Ciekawostka ta rozwija się już przecież od kilku lat. Jest nią stan nawierzchni jednej z aleksandrowskich ulic. 
D zi ur y, które znajdują się w ulicy Wyspiańskiego, (bo o niej mowa) w Aleksandrowie Kuj. tak się zlały z otoczeniem, że można by powiedzieć, że stanowią już jakby miejscową atrakcję. Słyszałem, że podobno mechanicy sprawdzają tutaj stan zawieszenia naprawianych pojazdów :-) 
Bardzo jestem ciekaw zdania o stanie drogi mieszkańców tej ulicy. Dodam, że dodatkową super atrakcją tej ulicy jest jej stan zimą przy obfitych opadach śniegu. Wtedy na drodze tworzą się fascynujące koleiny. Ich wysokość czy też jak kto woli głębokość sięga podwozia średnio wysokiego pojazdu.
Jestem ciekaw czy mieszkańcy myślą w jaki sposób wykorzystać tę atrakcję? Może jakiś rajd terenowy na wrotkach? 
Zapraszam serdecznie mieszkańców okolicznych miejscowości na ul. Wyspiańskiego. Naprawdę jest co podziwiać :-)
Tak się składa, że przy ulicy tej leży jeden z większych aleksandrowskich zakładów pracy, szkoła oraz zaniedbany park miejski więc łatwo można tu dotrzeć. 

czwartek, 7 stycznia 2016

Stacja Otłoczyn

(Publikacja: 07.01.2016)



Przed tym jak zajmę się ponownie cmentarzem znajdującym się w miejscowości Stacja Otłoczyn co zaplanowałem jakiś czas temu, postanowiłem najpierw jeszcze zająć się samą wsią a właściwie stacją. Chociaż nie da się omawiać samej stacji bez omówienia wsi bo to przecież administracyjnie jeden organizm. Niewielka to miejscowość. Kiedyś stacja PKP ze starym dworcem. Obecnie przystanek z budynkiem, który kiedyś był dworcem. 

poniedziałek, 4 stycznia 2016

2016

W Nowym 2016  Roku życzę wszystkim czytelnikom Bloga spełnienia wszystkiego co najlepsze.

sobota, 26 grudnia 2015

Kalimera! The end.

Ostatnie zdjęcia.

(Publikacja 26.12.2015 r.)

To już ostatni post będący częścią reportażu o wyspie Rodos w Grecji. Kilka zdjęć z kilku miejsc.


niedziela, 20 grudnia 2015

Alea iacta est.

Kości zostały ...porzucone?

(Publikacja na blogu: 11.09.2015 r.



W Ciechocinku podczas prac prowadzonych przy wale przeciwpowodziowym natrafiono na znaczne skupiska kości ludzkich. Od razu zaczęto szukać genezy tych mogił. Zdawały się sięgać czasów bardzo dawnych. Być może nawet XIX w. i wybuchających wtedy epidemii. Nie wykluczono, że są to pozostałości po jakiejś potyczce wojennej. Może są to żołnierze rosyjscy z czasów powstań niepodległościowych. Może, może, może... Na początku nie wykluczano jednak także, iż mogą to być ofiary terroru aparatu bezpieczeństwa PRL lub hitlerowców. Kości te wedle oficjalnych ustaleń mają jednak wykraczać swym wiekiem jak i pochodzeniem poza granice zainteresowania policji, prokuratury jak i IPN. Zdają się także wykraczać poza zainteresowania historyków jak i archeologów, ponieważ nie wnoszą niczego nowego do tego co już wiadomo.
Mają to być żołnierze carscy z XIX w. Tak więc powstaje pytanie: Kto ma się zająć znaleziskiem?! Może rolnik, który jest użytkownikiem ziemi? Z czysto ludzkiego punktu widzenia, ludziom tym na pewno należy się normalny i godny pochówek. Na czyj koszt teraz ekshumować zmarłych, przeprowadzić ewentualnie próbę identyfikacji i pochować szczątki np na cmentarzu komunalnym? Wedle oficjalnych źródeł ma to zrobić samorząd i konserwator zabytków. Ważne z punktu widzenia regionalisty znalezisko zdaje się być niezłym problemem jeśli chodzi o finansowanie.
Dziękuję za poświęcony czas. Aby kontynuować przeglądanie starszych wpisów kliknij na link "starsze posty" lub wejdź w archiwum.