| Piramida? |
Menu w restauracji. Ciekawe co na to Magda G. ...?
|
Zbierałem się, zbierałem. W końcu się wybrałem. Do Gierłoży. Na Mazury. Czyli do Wilczego Szańca. Kwatery Adolfa Hitlera. Powiem krótko. To co Niemcy kiedyś budowali, to jest dla mnie czyste science fiction. Ja tego nie ogarniam. Bunkry w Gierłoży. Kanał Mazurski. Podziemia w Książu. Materiał na scenariusz kilku komiksów. Pomijając oczywiście to, ile cierpień ludzi i przelanej krwi wiąże się z realizacją tych ich pomysłów. Jednak myślę, że każdy to dobrze wie i zdaje sobie z tego sprawę.
Na miejscu dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy... Np., że to co w Wilczym Szańcu można zobaczyć i co tak efektownie wygląda na zdjęciach w necie to tylko ruiny. Że ekspozycja jest pod zarządem firmy nomen omen polsko-austriackiej... Co potwierdziła oprowadzająca po obiekcie pani przewodnik. I pewnie wpływy ze zwiedzania jak z hipermarketów idą za granicę? che che. No, ale w końcu Hitler był Austriakiem.Tak, tylko ruiny. Kwatera została przez Niemców wysadzona. Pozostały tylko schowane w lesie ściany budowli oddające ich ogólny kształt. Drogi ponoć rozkradli po wojnie miejscowi. Na miejscu jest stylizowana na kasyno wojskowe z epoki restauracja i hotel.
Wrażenia? No cóż.. ogólnie to troszkę wszystko się sypie...:-) A serio to chyba brak pomysłu i może kasy na ekspozycję tego betonu. Ale warto ten spadek po nazistach zobaczyć. Choćby po to by ocenić jak wiele Niemcy zainwestowali w wojnę i jak nieograniczona wtedy była wena twórcza ich naukowców i projektantów.
http://www.wolfsschanze.pl




